IndeksIndeks  FAQFAQ  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 [M] Forever love

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Jeanne
Stały gość na afterparty


Liczba postów : 111
Join date : 17/01/2010
Age : 27
Skąd : Warsaw

PisanieTemat: [M] Forever love   Czw Kwi 15, 2010 10:11 am

TYTUŁ: Forever love
MAIN PARING: Uruha/Kai; drugiego nie chcę zdradzać by nie zepsuć nastroju;
GATUNEK: angst, smut
TYP: one-shot
OD LAT: 16+
OSTRZEŻENIA: śmierć bohaterów
NOTKA AUTORSKA: Dla Puć :* Wyzwanie numer 3.
Koniecznie słuchać przy tym: http://www.youtube.com/watch?v=Beujgb0OBeY

Dnia 23 grudnia 2008 roku zginął w wypadku lotniczym wspaniały kolega, wyśmienity gitarzysta oraz oddany przyjaciel Yuu „Aoi” Shiroyama, członek zespołu the GazeteE. Jak podaje lider zespołu, Yutaka „Kai” Uke, śp. Aoi wracał z Tokio do domu na święta, by spędzić je z rodziną. Niestety podczas lotu pogoda zaczęła się psuć i samolot spadł podczas lądowania. Badane są przyczyny wypadku.

Koncert upamiętniający śmierć wspaniałego muzyka odbędzie się 31 grudnia br. Wystąpią jego znajomi z wytwórni PSCompany oraz najlepszy przyjaciel św. Aoi’ego, Miyavi.

Więcej informacji - czytaj na stronie 3.


Takie informacje można było przeczytać w prawie każdej gazecie. Dziś jest 31 grudnia, dzień koncertu. Pierwsze słowa jakie na nim padają to mowa lidera. Dziękuje Aoi’emu wiedząc, że ten go słyszy i jest tutaj z nimi duchem. Jako ostanie zdania mówi:
- Wraz z przyjaciółmi postanowiliśmy zawiesić działalność zespołu. The GazettE, nie jest tym samym bez Yuu.

Jedną z piosenek jest Calm Envy, którą grają wszyscy. Na scenie ustawiono dwie dodatkowe perkusje dla Mitsur oraz Nao. Gitarzyści prowadzący stanęli za Uruhą, basiści za Reita, a gitarzyści rytmiczni za gitarą Aoi’ego, która stała na lekkim podwyższeniu, cały czas oświetlona białym światłem. Wokaliści ustawili się przed perkusją, tworząc chórki podczas refrenu. Tylko Miyavi podszedł do Ruki’ego, usiadł na przygotowanym wcześniej krześle. Miał on grać na swoim akustyku, śpiewając wraz z blondynem. Kai poprosił go ze względu na przyjaźń jaka ich łączyła. Aoi był ojcem chrzestnym córki Meev’a oraz świadkiem na ślubie jego oraz Melody. Takamasa zgodził się od razu.
Piosenka była niesamowita, zespoły widziały tłumy płaczących fanów, poruszyli serca nawet ludzi z ekipy technicznej. Na koniec sami the GazettE zagrali Guren. W pewnym momencie Ruki musiał przerwać śpiew, ponieważ ludzie go przekrzykiwali. Śpiewali głośniej od niego! To było dla ciemnowłosego za wiele - rozpłakał się i on. Reita widząc to podszedł szybko do niższego mężczyzny przytulając go mocno. Szloch wstrząsnął i jego ciałem. Uruha przestał grać, pochylając się lekko i opierając dłonie na kolanach. Słuchał. Kai delikatnie wystukiwał rytm piosenki, zatrzymując się przy końcowym refrenie, pozwalając by rozbrzmiał sam śpiew fanów. Teraz czas na ich hołd dla czarnowłosego gitarzysty. Oparł łokcie na głównym werblu i zakrył twarz dłońmi. Pałeczki wypadły my z dłoni, ale nawet się tym nie przejął.

To było piękne. Tak cholernie smutne. Kouyou chwycił gitarę akustyczną i siadając na schodach przy perkusji zaczął grać lekko, cicho. Robił tylko podkład muzyczny pod słowa fanów.

Głos Ruki’ego nie rozbrzmiał już podczas tego koncertu.

Po pięciu minutach ciszy jaka zapadła rozbrzmiały delikatne dźwięki Forever love, które na pianinie wykonywał Yoshiki. Była to ta sama piosenka, którą grał wraz ze swoim zespołem na pogrzebie hide'a. Wiedział jaki to musi być cios dla jego przyjaciół. Sam stracił najlepszego dziesięć lat temu.
Teraz jedynym miejscem, które było oświetlone to gitara czarnowłosego. Mężczyźni wyszli po chwili ubrani w takich samych, czarnych garniturach, czarnych koszulach oraz krawatach w identycznym kolorze. Kai podszedł i schyliwszy się położył czarną, satynową poduszkę przed gitarą. Na niej ułożył długa czerwoną róże. Aoi był jego przyjacielem, to z nim mógł porozmawiać o problemach sercowych, bez przeszkód powierzał mu prace związane z nagraniami i dźwiękiem, wiedząc, że spełni jego oczekiwania. Mimo, że był jego liderem, to traktował go jako swoje wsparcie w tym co robił. Kolejną różę położył Ruki równocześnie z Reitą. Nikt poza perkusistą oraz gitarzystą nie wiedział dlaczego. Niektórzy ludzie myśleli, że to lepiej wygląda, jeden-dwa-jeden, ale nie. Uruha położył swój kwiat jako ostatni. Z czarnowłosym czasami się nie zgadzali, ale świetnie razem bawili podczas koncertów, gdy grali solówki, wygłupiali się. Nie bili się o to, kto gra więcej partii w danej piosence – zawsze robił to ten, dla którego dany utwór był szczególny. Z nim nabijał się z perkusisty i to właśnie jemu chciał pierwszemu powiedzieć, że się spotyka z Kai’em. Nie zdążył.
Jeszcze przez pół godziny rozbrzmiewał śpiew fanów oraz ich płacz. W tym czasie zespół odbierał kondolencje od kolegów. W sumie to przykre zadanie spadło na lidera oraz gitarzystę, ponieważ Reita porwał wokalistę do domu, by ten się uspokoił. Po wszystkim Yutaka wraz z Kouyou oraz Miyavi’m kupili sporo alkoholu i pili u gitarzysty za pamięć przyjaciela. Wokalista nie wrócił do domu przez dwa kolejne dni opiekując się pozostałą dwójką, a Melody rozumiała. Sama odwiedziła ich z małą oraz przyniosła domowy obiad.

***

Ostatnie miesiące były straszne dla członków zespołu. Zamknęli się w parach u siebie w domu i nie wychodzili, jedynie co czwartek spotykali się na cmentarzu by zapalić znicze na grobie Aoi’ego oraz ułożyć nowe bukiety kwiatów, a stare wyrzucić. Był to ich rytuał, który w czwórkę prowadzili nie zamieniając ani słowa pomiędzy sobą.
Jedli, płakali, pili, spali na przemian i tak egzystowali. Nie mogli się podnieść. I tak jak po pewnym czasie Uruha zaczął wyciągać Kai’a na drobne zakupy spożywcze, tak Reita wraz z Ruki siedzieli zamknięci w domu. Kouyou wprowadził się do perkusista, wiedząc, że żaden z nich nie powinien teraz być sam. Musieli wspierać siebie nawzajem, dodawać sił. Śmierć Aoi’ego była dość głośna, jednakże nikt z ich nic nie komentował. Wszelkie informacje jakie miały media były od znajomych z branży. Nie mieli im tego za złe, nawet dziękowali – w sumie nie musieli odpowiadać i dodatkowo się zadręczać, przeżywając to od nowa. Jeszcze raz.

***

- Akira, tutaj niedługo będzie zakręt, prawda?
- Mhm.
- To wyłączysz światła przeciwmgielne, dobrze? Zobacz jak ładnie, biało jest. Widzę tylko ciebie.
- Już to zrobiłem Takanori. Zadzwoń do Kai’a.
Perkusista podniósł niemal natychmiast mimo barbarzyńskiej godziny – czwartej rano.
- Yutaka, zrób proszę na głośnomówiący. Ja też zrobię.
- Cześć wam – powiedzieli równocześnie lider oraz Uruha.
- Hej. My dzwonimy by się pożegnać. Wiecie, że was kochamy, prawda? – Głos Reity lekko zadrżał.
- Tak, my was również, pamiętajcie tam o nas. Pozdrówcie od nas Aoi’ego. Brakuje nam go… I was też będzie – Kai nie powstrzymywał łez, ale dzielnie mówił dalej przytulając się do gitarzysty.
- Ja też was kocham, chłopaki – dodał Uruha.
- Pochowajcie nas obok Yuu. dobrze?
- Jasne Takanori
- Żegnajcie – powiedzieli wszyscy czterej równocześnie. Po chwili, perkusista słyszał w słuchawce przerwane połączenie. Wtulił się mocno w Kouyou starając powstrzymać szloch.

Reita zmienił bieg na piąty i poczuł na swojej dłoni, drobną rękę wokalisty. Uśmiechnął się do niego i puszczając kierownice nachylił by go pocałować. W ciągu kilku sekund w okolicy można było usłyszeć olbrzymi huk spowodowany wybuchem.

It's a dream, I'm in love with you
madoromi dakishimete
I awake from my dream
I can't find my way without you

The dream is over *


Dnia 3 marca 2009 roku (ale jak utrzymuje Yutaka „Kai” Uke – 23 grudnia 2008) w wypadku samochodowym zginęło dwóch kolejnych członków zespołu the GazettE. Parę miesięcy wcześniej opłakiwaliśmy śmierć jednego z gitarzystów, Aoi’ego [*], a teraz dowiadujemy się o tym, że basista zespołu Akira „Reita” Suzuki oraz wokalista Takanori „Ruki” Matsumoto nie żyją. Ich rozpędzony samochód spadł z urwiska podczas, gdy na drodze była ogromna mgła, ograniczająca widoczność do minimum. Biegli orzekli, że światła były wyłączone, co może wskazywać na samobójstwo. Pytany o to jeden z dwóch ostatnich żyjących członków the GazettE uśmiecha się smutno i mówi „Są szczęśliwi, mieli pozdrowić od nas Aoi’ego.” Jeżeli chodzi o dziwną datę, którą utrzymują obaj – to żaden z nich nie chce wypowiedzieć się na ten temat. Pytani o koncert upamiętniający cześć wspaniałego basisty oraz niesamowitego wokalisty, zgodnie odpowiadają, że odbył się już 31 grudnia minionego roku. the GazettE kończy swoją działalność i lider deklaruje, że nigdy nie wznowi zespołu, gdy trzech jego członków nie ma już wśród nas.

Więcej informacji – czytaj na stronie 4.

Epilog:

- Yutaka, dlaczego...?
- Cierpieli.
- Nie mogli sobie pomóc... inaczej?
- Kouyou, kochali go.
- Ale dlaczego?! Czemu im na to pozwoliliśmy?! Kai, powiedz coś!
- Wybraliśmy im ładny nagrobek. Lubili czerń.**

Obaj mężczyźni wpatrywali się w tablicę na nagrobku. Widniała na niej jedna data śmierci dwóch osób – 23.12.2008 Ich serca umarły tego dnia, kiedy zginął ich kochanek. Nie mogli żyć bez niego. Za bardzo tęsknili, za bardzo kochali.

***

* X-Japan Endless Rain
** Autorką tego minidialogu jest Burial. Za jej zgodą wykorzystałam go lekko zmieniając na potrzeby ficka. Zainspirował mnie lekko.


Ostatnio zmieniony przez Jeanne dnia Pon Lut 28, 2011 10:03 pm, w całości zmieniany 5 razy
Powrót do góry Go down
http://jeanne8917.livejournal.com
Mun
Siła Wyższa


Liczba postów : 2903
Join date : 08/01/2010
Age : 23
Skąd : Wrocław/Poznań

PisanieTemat: Re: [M] Forever love   Czw Kwi 15, 2010 10:39 am

Zawsze chce mi sie płakać jak to czytam. Ostatnio nawet obiecałam sobie, że już nigdy więcej nie tknę tego tekstu, dla dobra swojego zdrowia psychicznego, ale gdy go tu zobaczyłam nie mogłam się powstrzymać.
Końcówka zawsze totalnie mnie wbija w ziemię. Cały Epilog jest jedną wielka perełką.

Wena, Wena, Weeena!
Mun

:onicry:

_________________

Powrót do góry Go down
http://polishpri.ubf.pl/
Shadow
Edytor Pogrzebowy


Liczba postów : 679
Join date : 11/03/2010
Age : 23
Skąd : Chełm / Warszawa

PisanieTemat: Re: [M] Forever love   Pią Kwi 16, 2010 10:58 pm

Cytat :
najlepszy przyjaciel św. Aoi’ego, Miyavi.
Tu chyba powinno być śp.

Cytat :
The GazettE, nie jest tym samym bez Yuu.
Przecinek niepotrzebny.

Cytat :
Kouyou wprowadził się do perkusista
Perkusisty.

Poza tym wyłapałam kilka drobnych błędów stylistycznych, ale mniejsza Cute" No i ta świeczka ([*]) w treści notatki prasowej wygląda trochę nienaturalnie.

Co do treśni, to ogółem mam uczulenie na zabijanie bohaterów w fickach, niemniej jakoś tak wyszło, że tego przeczytałam i stwierdzam, że mimo to jest bardzo dobry! Podoba mi się sposób, w jaki został skonstruowany; treść artykułu, opis koncertu, krótki opis tego, jak sytuacja wyglądała później, scena samobójstwa opierająca się głównie na dialogu, potem fragment tekstu (pasuje i stanowi dobry przerywnik akcji, bardzo w tym miejscu odpowiedni) i znowu notatka. Parę motywów naprawdę mnie wzruszyło.
Dwie perełki:
Cytat :
- To wyłączysz światła przeciwmgielne, dobrze? Zobacz jak ładnie, biało jest. Widzę tylko ciebie.
i
Cytat :
Reita zmienił bieg na piąty i poczuł na swojej dłoni, drobną rękę wokalisty. Uśmiechnął się do niego i puszczając kierownice nachylił by go pocałować. W ciągu kilku sekund w okolicy można było usłyszeć olbrzymi huk spowodowany wybuchem.
Naprawdę, nie można było lepiej opisać tego fragmentu akcji.

Również życzę weny ;)

_________________

Tonight, in the darkness of twilight
I want to fall asleep in your arms
As a shivering, broken marionette

I, broken marionette,
Am laughing with a slight embarrassment
Because if you only wish me
To give up everything else for you, I'll do it

I do not want to know anything more
I do not need anything else
I do not need anything

Kaya - Marionette
.
Powrót do góry Go down
http://www.versailles.jun.pl
Pomidor
Strefa VIP


Liczba postów : 58
Join date : 18/03/2010
Age : 27
Skąd : Szczecin/Koszalin

PisanieTemat: Re: [M] Forever love   Pon Lip 05, 2010 9:43 pm

Pozwolę sobie skopiować komentarz z innego forum, gdyż mój stosunek do tekstu nie zmienił się ani o jotę, a żeby po raz drugi sklecić coś mądrego musiałabym się ponownie mocno, mocno uspokoić, czego nie jestem tym razem w stanie dokonać - gorączką nie wspomaga racjonalnego myślenia bądź co bądź.

"O. Mój. Boże.
Zostawiłabym tylko te trzy słowa, ale...
Kurcze! Poryczałam się w połowie opisu koncertu na cześć Aoi'ego, jak Bóg mi świadkiem. Głupio zrobiłam, że słuchałam "Endless rain", bo mimo całej mojej niechęci do X Japan, ta piosenka od zawsze mnie poruszała. Buczałam jak głupie dziecko. Brawa dla Ciebie, naprawdę.
Jeanne napisał/a:
- Yutaka, dlaczego...?
- Cierpieli.
- Nie mogli sobie pomóc... inaczej?
- Kouyou, kochali go.
- Ale dlaczego?! Czemu im na to pozwoliliśmy?! Kai, powiedz coś!
- Wybraliśmy im ładny nagrobek. Lubili czerń.

Ten fragment poruszył mnie po raz drugi. I po raz drugi pociekły mi z oczy łzy. Ja nie wiem co się dzisiaj ze mną dzieje, ale jeszcze jeden taki tekst, a zamknę się w domu i będę ryczeć ile wlezie, przysięgam.
Okrutnie smutny tekst. Okrutnie. Najpierw tragiczna śmierć Aoi'ego, ból przyjaciół, fanów, a potem samobójstwo Reity i Rukiego, bo... Bo za bardzo kochali gitarzystę i nie mogli poradzić sobie z jego śmiercią. No coś poruszającego, naprawdę. Straszne...
Od strony technicznej powiem tylko tyle, że... Że w sumie to nie powiem nic. Taki tekst zasługuje na skupienie się na treści, nie na błędach.
Ukłon w Twoją stronę, Jeanne. Mam nadzieję, że kolejny tekst twojego autorstwa, który mam zamiar zaraz przeczytać, nie zasmuci mnie bardziej."

_________________

As a fangirl, I have many boyfriends & husbands.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: [M] Forever love   Nie Gru 05, 2010 4:01 pm

Pomidor - kocham twój avek Tora-shi w swojej prawdziwej skórze

a co do fika: ty wiesz kocie, że ja zawsze ryczą, gdy to czytam i słucham i teraz też mam łzy w oczach... ja nie umiem tak pisać, dlatego wolę czytać... :*
Powrót do góry Go down
Rei-chan
J-legenda


Liczba postów : 2010
Join date : 04/01/2011
Age : 20
Skąd : Z piekła...

PisanieTemat: Re: [M] Forever love   Pon Lut 28, 2011 9:31 pm

Ja czytałam tego fika już chyba trzy razy, za każdym razem ryczałam jak bóbr i zazwyczaj nie byłam w stanie napisać żadnego sensownego komentarza. Teraz wróciłam i szczerze przyznam, że już nie czytałam, bo dałam sobie oficjalny szlaban, moja psychika potrzebuje dużo czasu na powrót do pionu.
Każdy pojedynczy fragment jest według mnie napisany idealnie, nie zmieniłabym chyba niczego. Kompozycja tekstu, czyli na zmianę notki, dialogi i opisy jest bardzo trafiona i dodaje niesamowitego charakteru tekstowi, takiej niepowtarzalnej atmosfery, dosłownie jedynej w swoim rodzaju. Czytałam niezliczoną ilość fików z wielu różnych fandomów, ale żaden mnie tak nie poruszył i żaden nie wywołał tak wielu emocji. Pisałam już gdzieś, że dla mnie dobry fik, to taki, który wywołuje emocje, a to znaczy, że ten jest wręcz wybitny.
Za ten tekst zyskujesz mój ogromny szacunek jako autorka.
Jestem rozwalona emocjonalnie na samo wspomnienie.
Wena,
Rei
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: [M] Forever love   Today at 11:04 pm

Powrót do góry Go down
 
[M] Forever love
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
J-slash :: FanFiction :: PG-15-
Skocz do: