IndeksIndeks  FAQFAQ  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 [M] Tetsu - Mistrz Perswazji

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Kuma
Strefa VIP


Liczba postów : 43
Join date : 17/04/2010
Age : 21
Skąd : Poznań

PisanieTemat: [M] Tetsu - Mistrz Perswazji   Sob Maj 29, 2010 11:14 pm

Zainspirowała mnie biografia zespołu L'Arc~en~Ciel, a szczególnie napomknięcie, że kochany Tetsuya nigdy się nie poddaje, a Hyde'a namówił do współpracy wydzwaniając do niego kilka razy dziennie. xd Ja to trochę podkoloryzowałam. Mam nadzieję, że nie jest bardzo źle. '
Możliwe, że będzie ciąg dalszy, ale to później. xd

Autor: Kuma
Beta: Lasair <3
Paring: Hyde/Tetsu
Ostrzeżenia: +12, lekkie, przekleństwa

Tetsu - Mistrz Perswazji


Tetsu od dawna zastanawiał się nad założeniem własnego zespołu rockowego. Pociągała go popularność, podróże, pieniądze, ale – przede wszystkim – dobra zabawa. Samotne pobrzękiwanie na swojej gitarze basowej już mu nie wystarczało. Owszem, wciąż to kochał, jednak od pewnego czasu zaczął zdawać sobie sprawę, że o wiele bardziej interesowałaby go kariera z zespołem – perkusją, gitarą prowadzącą i, co najważniejsze, wokalistą. Był jednak pewien problem – nie znał nikogo, a przynajmniej wtedy tak mu się wydawało, kto mógłby z nim grać i kto spełniałby jego wymagania.
Dopiero po wielu miesiącach poszukiwań znalazł Hiro, gitarzystę oraz Pero, perkusistę. We trójkę świetnie się dogadywali, choć Tetsu wciąż miał wrażenie, że pozostali mężczyźni się go boją. Obydwaj byli bardzo cisi i tajemniczy, jednak dobrze mu się z nimi pracowało, bez żadnych problemów czy spięć. Ogawa postanowił także nie wnikać w ukradkowe spojrzenia, które między sobą wymieniali, ani w ich pamiętne spóźnienie, kiedy to, myśląc, że ich nie widzi, wypadli z męskiej łazienki w jednej z japońskich kawiarni, cali zdyszani i zarumienieni.
Wciąż trwały poszukiwania wokalisty i Tetsu powoli przestawał wierzyć w to, że kiedykolwiek uda im się go odnaleźć. Poza tym czuł, że cała odpowiedzialność spoczywa na nim, ponieważ Hiro i Pero byli zbyt zajęci sobą. Tak więc nie można się dziwić, że gdy Ogawa zobaczył go w tym dziwnym, kolorowym klubie w jednym z zaułków Osaki, nie zamierzał już odpuścić.
Miał świetny głos – wysoka skala, duże możliwości, na wyższych dźwiękach nieco zachrypnięty, jednak potrafił także zaśpiewać czysto i dźwięcznie niczym młody chłopiec. Tetsu nie wiedział, ile czasu spędził wtedy w klubie, przysłuchując się jego śpiewowi, jednak na pewno trwało to dłużej niż godzinę, aż w końcu mężczyzna skończył swój występ i zszedł ze sceny. Został nagrodzony gromkimi brawami i gwizdami, jednak po jego minie nie było widać, by był zadowolony. Wydawał się… tak, znudzony. Całkowicie znudzony.
Ogawa wstał, zostawiając na stole kilka banknotów, po czym ruszył w stronę kulis. Owy mężczyzna spinał właśnie swoje długie, jasne włosy w ciasny, nieschludny kucyk, przeglądając się w lustrze. Upił jeszcze kilka łyków ze szklanki stojącej na biurku, po czym podniósł wzrok na stojącego w przejściu Tetsu.
- Przyszedłeś się pogapić czy czegoś chcesz?
Tetsuya uśmiechnął się na wpół kpiąco, na wpół pobłażliwie, nie odzywając się jednak, tylko nadal opierając się o framugę drzwi.
- Sto za godzinę, bez gumek się nie pieprzę – rzucił mężczyzna, wywracając oczyma, całkowicie znudzony i zażenowany.
- Niekoniecznie chodziło mi o to, chociaż… - Ogawa zmierzył go rozbawionym, dzikim spojrzeniem.
- W takim razie czego chcesz?
- Założyłem zespół rockowy. Zostań wokalistą – odpowiedział Tetsuya, nie patrząc mu w oczy, wciąż przyglądając się z zaciekawieniem jego ciału. I wciąż uśmiechając się dziko.
Mężczyzna patrzył na niego szeroko otwartymi oczami i Ogawa mógł stwierdzić, że była to pierwsza od początku rozmowy, nowa emocja, różna od znudzenia, która pojawiła się na twarzy nieznajomego.
- Jasne. Przepraszam, ale się spieszę – mruknął, chyba biorąc to za żart; podniósł z podłogi gitarę i ruszył do przejścia, w którym wciąż stał Tetsu.
- Nie żartowałem – powiedział Ogawa, torując drogę mężczyźnie.
- Ja też nie. Muszę iść – warknął tamten, próbując przejść. – Mógłbyś łaskawie mnie przepuścić? – spojrzał wściekle na Tetsuyę.
- Dlaczego nie chcesz? – Ogawa nie był zdziwiony ani zły, a na jego twarzy wciąż gościł uśmiech.
- Śpiewanie jest cholernie nudne – mruknął mężczyzna, znowu próbując przejść. – Przepuść mnie, kurwa!
- To dlaczego to robisz? – dociekał Tetsu, nie dając mu spokoju.
- Bo umiem to robić i tak mogę choć trochę zarobić. A teraz mnie puść! – warknął, odpychając wściekle Ogawę, który tym razem już go nie zatrzymywał.

***

- Tak, słucham?
- Hideto Takarai?
- Tak, przy telefonie. Kto mówi?
- Tetsuya Ogawa. Spotkaliśmy się w klubie.
- Nie przypominam sobie… - głos w słuchawce zamilkł na chwilę. – Och, to znowu ty?
- Miło, że mnie pamiętasz – zaśmiał się Tetsu. – Chciałem ponowić moją propozycję.
- Niepotrzebnie, dałem ci już odpowiedź – warknął Hideto.
- Może jednak zmieniłeś zdanie? – zapytał Ogawa.
- Zdecydowanie nie! – niemal krzyknął Takarai. – Żegnam. – To powiedziawszy, odłożył słuchawkę.

***

- Tak, słucham?
- Cześć, tu Tetsuya. Jesteś pewien, że nie chcesz dla mnie śpiewać?
- Jestem, kurwa, absolutnie pewien! – wydarł się Hideto.
- Jeśli zmienisz zdanie, zadzwoń – odpowiedział wciąż pogodnym głosem Ogawa.
- Nie czekaj, na pewno nie zadzwonię.

***

- Jeżeli to znowu ty…
- Zapisałeś sobie już mój numer? – zaśmiał się Tetsu.
- Odwal się ode mnie, ty maniakalny popaprańcu! – krzyknął Takarai do słuchawki.
- Nie jestem żadnym maniakalnym popaprańcem, tylko basistą szukającym wokalisty…
- W dupie to mam, kim jesteś! Po prostu się ode mnie odwal! Nie jestem zainteresowany!
- Sam mówiłeś, że chcesz zarobić, a to jest idealny sposób…
- NIE! Odwal się albo wezwę policję!

***

- Hideto?
- Spadaj.
- Może zmieniłeś zdanie?
- Spadaj.
- Czekam.
- Spierdalaj!

***

Ogawa jednak nie zamierzał odpuścić. Nie, nie był tym typem człowieka, których kilka słów, wypowiedzianych w napadzie wściekłości, może zniechęcić albo, tym bardziej, pokrzyżować przyszłościowe plany. Tak więc udał się ponownie do Shinsekai i postanowił zaczekać przed klubem, aż Hideto skończy pracę.
Nad Osaką zbierały się gęste, ciemnoszare chmury, a lodowaty wiatr przybierał na sile. Tetsuya stał jednak, oparty o mur, wpatrując się w przeciwległą ścianę, zupełnie nie zważając na otaczających go ludzi, pogodę czy na cokolwiek innego. Nie ruszył się nawet wtedy, gdy z nieba zaczął sypać śnieg, robiło się coraz ciemniej i zimniej.
W końcu drzwi otworzyły się i na ulicę wyszedł Takarai ubrany w puchowy kożuch. Wymruczał pod nosem jakieś przekleństwo, opatulił się mocniej i zarzucił gitarę na plecy.
- Cześć – powitał go Ogawa i Hideto aż podskoczył, wystraszony.
- To znowu ty? Co tu robisz? – warknął, zachowując bezpieczną odległość.
- Przyszedłem zapytać, czy…
- NIE! NIE! NIE! – wydarł się mężczyzna, podchodząc bliżej. – Posłuchaj no: odwal się ode mnie, rozumiesz? – Zaczął wymachiwać pięścią przed nosem Tetsu. – Zostaw mnie w spo…
Ogawa chwycił jego uniesioną rękę i zwinnie obrócił go tak, że teraz Hideto był przyparty do muru, a Tetsuya pochylał się nad nim z tryumfalnym uśmiechem.
- Nie rozumiem, dlaczego tak się opierasz – wymruczał, śmiejąc się kpiąco.
- Odwal się, do cholery! – warknął Takarai, próbując się wyswobodzić. – Zacznę krzyczeć!
- Och, to takie męskie – prychnął Ogawa, nie przestając się uśmiechać. Pochylił się nad Hideto, jakby… jakby chciał…
- Co ty, kurwa, wyprawiasz? – warknął wściekle Takarai.
- Posłuchaj mnie, po prostu się zgódź, co ci szkodzi? – uśmiechnął się ciepło Tetsu, zatrzymując twarz zaledwie kilka centymetrów od twarzy drugiego mężczyzny.
Hideto nie odpowiedział. Nie patrzył na niego, czując się całkowicie bezsilnie i źle. Był naprawdę wkurzony. Tymczasem Ogawa musnął ustami płatek jego ucha i wyszeptał:
- Zgódź się. Proszę.
Takarai odwrócił głowę i ich usta się spotkały, więc zaraz ponownie się odsunął.
- Zostaw mnie.
Tetsuya uśmiechał się ciepło i pogodnie. Miał duże oczy, głębokie i takie ładne… Nachylił się ponownie i złożył w kąciku ust Hedita krótki, delikatny pocałunek. Mężczyzna nie mógł nawet drgnąć. To było tak intymne, subtelne i zdecydowanie złe, że po prostu zamarł w bezruchu.
- Zostaw mnie – wydusił z siebie.
- Zgódź się – wymruczał Tetsu, muskając wargami zarumieniony policzek Takaraiego.
- Dobrze, ale mnie zostaw! – warknął Hedito.
Ogawa odsunął się niespiesznie, a na jego twarzy malował się wyraz całkowitego tryumfu.
- Jutro o piętnastej, w tej kawiarni na rogu – powiedział po prostu, odwracając się.
Hedito nic nie odpowiedział, stojąc wciąż przy murze. Patrzył na oddalające się plecy Tetsuyi, zaciskając z wściekłością pięści. Co on sobie myślał?! Napadać na niego? Szantażować?
Jednak następnego dnia zjawił się w ustalonym miejscu.
Powrót do góry Go down
http://www.queerasfolk.jun.pl
Mun
Siła Wyższa


Liczba postów : 2903
Join date : 08/01/2010
Age : 23
Skąd : Wrocław/Poznań

PisanieTemat: Re: [M] Tetsu - Mistrz Perswazji   Nie Maj 30, 2010 1:34 am

Miałam rację, gdy pisałam Ci na gg, że pieprzysz. xD
Ten tekst nie jest zły! Wprost przeciwnie - jest świetny. Jeden z tych, po których czuje się taką zadowoloną kulkę pod żebrami, wiesz? Cute
Nie zauważyłam żadnych błędów, ale w końcu Lasair, to świetna beta (a ja jestem ślepa). <3
Poza tym strasznie lubię Twój styl, Kum...
Na koniec dodam jeszcze, że rozbroił mnie tekst:
Kuma napisał:
- Sto za godzinę, bez gumek się nie pieprzę
Diamencik! xD

Wena,
Mun.

_________________

Powrót do góry Go down
http://polishpri.ubf.pl/
Shadow
Edytor Pogrzebowy


Liczba postów : 679
Join date : 11/03/2010
Age : 23
Skąd : Chełm / Warszawa

PisanieTemat: Re: [M] Tetsu - Mistrz Perswazji   Sob Cze 12, 2010 12:44 am

Bardzo przyjemny tekst XD Nie słucham Laruku, więc nawet nie wiem, jak się nazywają i jak wyglądają, ale mimo to czytało mi się bardzo fajnie. Pomysł jest ciekawy, osobiście rozbroił mnie ten pieklący się Hyde i non-stop uśmiechnięty Tetsu XD A przy tekście 'Odwal się ode mnie, ty maniakalny popaprańcu!' aż zaśmiałam się w głos XDD
Mam tylko jedną zasadniczą uwagę:
Cytat :
- Sto za godzinę, bez gumek się nie pieprzę
Wszystko pięknie, ale walutą w Japonii jest jen, a sto jenów to cóż, trochę mało jest... Niecałe 4 zł, jeśli się nie mylę Cute" Jeżeli miałaś na myśli inną walutę, wypadałoby to sprecyzować ;)

_________________

Tonight, in the darkness of twilight
I want to fall asleep in your arms
As a shivering, broken marionette

I, broken marionette,
Am laughing with a slight embarrassment
Because if you only wish me
To give up everything else for you, I'll do it

I do not want to know anything more
I do not need anything else
I do not need anything

Kaya - Marionette
.
Powrót do góry Go down
http://www.versailles.jun.pl
Mun
Siła Wyższa


Liczba postów : 2903
Join date : 08/01/2010
Age : 23
Skąd : Wrocław/Poznań

PisanieTemat: Re: [M] Tetsu - Mistrz Perswazji   Sob Cze 12, 2010 12:51 am

Shadow napisał:
Cytat :
- Sto za godzinę, bez gumek się nie pieprzę
Wszystko pięknie, ale walutą w Japonii jest jen, a sto jenów to cóż, trochę mało jest... Niecałe 4 zł, jeśli się nie mylę Cute" Jeżeli miałaś na myśli inną walutę, wypadałoby to sprecyzować ;)
Jak już się tak czepiać, to u nas jest 120zł/h. xDDD

_________________

Powrót do góry Go down
http://polishpri.ubf.pl/
Shadow
Edytor Pogrzebowy


Liczba postów : 679
Join date : 11/03/2010
Age : 23
Skąd : Chełm / Warszawa

PisanieTemat: Re: [M] Tetsu - Mistrz Perswazji   Sob Cze 12, 2010 1:40 am

To zależy jeszcze, jak kto się ceni XD 100, 120, to już mniejsza różnica XD

_________________

Tonight, in the darkness of twilight
I want to fall asleep in your arms
As a shivering, broken marionette

I, broken marionette,
Am laughing with a slight embarrassment
Because if you only wish me
To give up everything else for you, I'll do it

I do not want to know anything more
I do not need anything else
I do not need anything

Kaya - Marionette
.
Powrót do góry Go down
http://www.versailles.jun.pl
Mun
Siła Wyższa


Liczba postów : 2903
Join date : 08/01/2010
Age : 23
Skąd : Wrocław/Poznań

PisanieTemat: Re: [M] Tetsu - Mistrz Perswazji   Sob Cze 12, 2010 1:57 am

120 to już taka... uniwersalna cena rynkowa, rzekłabym. xD
Kocie, skąd ty to wiesz, hmmm? <.<

_________________

Powrót do góry Go down
http://polishpri.ubf.pl/
Motoko
Stały gość na afterparty


Liczba postów : 145
Join date : 28/10/2010

PisanieTemat: Re: [M] Tetsu - Mistrz Perswazji   Nie Paź 31, 2010 5:49 pm

a skąd Wy to wiecie? xD

a co do tekstu to jest świetny, nawet sobie wydrukowałam xDD
Będzie jeszcze coś z moim Hydem? :D
Powrót do góry Go down
Mun
Siła Wyższa


Liczba postów : 2903
Join date : 08/01/2010
Age : 23
Skąd : Wrocław/Poznań

PisanieTemat: Re: [M] Tetsu - Mistrz Perswazji   Nie Lis 07, 2010 2:28 am

Motoko napisał:
a skąd Wy to wiecie? xD

Anya napisał:
Kocie, skąd ty to wiesz, hmmm? <.<

No cóż... jakoś trzeba zarabiać... ^^

_________________

Powrót do góry Go down
http://polishpri.ubf.pl/
Motoko
Stały gość na afterparty


Liczba postów : 145
Join date : 28/10/2010

PisanieTemat: Re: [M] Tetsu - Mistrz Perswazji   Nie Lis 07, 2010 3:04 pm

oo, żadna praca nie hańbi... xDD Wkręcisz mnie do interesu? xDD
Powrót do góry Go down
Mun
Siła Wyższa


Liczba postów : 2903
Join date : 08/01/2010
Age : 23
Skąd : Wrocław/Poznań

PisanieTemat: Re: [M] Tetsu - Mistrz Perswazji   Pon Lis 08, 2010 12:12 am

Pod warunkiem, ze nie będziesz się kręcić po moim rewirze i podkradać klientów. xD

_________________

Powrót do góry Go down
http://polishpri.ubf.pl/
Motoko
Stały gość na afterparty


Liczba postów : 145
Join date : 28/10/2010

PisanieTemat: Re: [M] Tetsu - Mistrz Perswazji   Pon Lis 08, 2010 12:15 am

emmm... no... dobra, niech będzie xD a ile zarabiasz miesięcznie? bo nie wiem czy się opłaca xDD
Powrót do góry Go down
Mun
Siła Wyższa


Liczba postów : 2903
Join date : 08/01/2010
Age : 23
Skąd : Wrocław/Poznań

PisanieTemat: Re: [M] Tetsu - Mistrz Perswazji   Pon Lis 08, 2010 1:15 am

Trudno powiedzieć... nie liczę, regularnie wydaję. xD
Płacę alimenty byłej żonie, aby jej życie pozostawało na dawnym poziomie... ^^

_________________

Powrót do góry Go down
http://polishpri.ubf.pl/
Motoko
Stały gość na afterparty


Liczba postów : 145
Join date : 28/10/2010

PisanieTemat: Re: [M] Tetsu - Mistrz Perswazji   Pon Lis 08, 2010 11:02 pm

byłej żonie? 0.o
xDD
Powrót do góry Go down
Mun
Siła Wyższa


Liczba postów : 2903
Join date : 08/01/2010
Age : 23
Skąd : Wrocław/Poznań

PisanieTemat: Re: [M] Tetsu - Mistrz Perswazji   Wto Gru 21, 2010 12:05 am

Ano, niestety nie jesteśmy już z Any razem ^^ ale staramy się być w dobrych stosunkach. Mimo, że ona nadal nie chce się przyznać do naszego dziecka. ;(

_________________

Powrót do góry Go down
http://polishpri.ubf.pl/
Rei-chan
J-legenda


Liczba postów : 2010
Join date : 04/01/2011
Age : 20
Skąd : Z piekła...

PisanieTemat: Re: [M] Tetsu - Mistrz Perswazji   Wto Lut 08, 2011 12:28 am

jeju, jakie tu są poważne rozmowy o życiu i małżeństwie^^

A ja bym chciała wrócić do tekstu, a co:D
Jest rozbrajający i bardzo przyjemnie napisany. Oryginalny. Nie jest to oklepany pomysł, człowiek się nie nudzi, czytając go.
No i co ja tu jeszcze mam powiedzieć... Tekst jest ładny zgrabny i powabny i ja scem tą drugą część...^^

PS Swoją drogą, to ja też bym się chciała do interesu wkręcić 8D
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: [M] Tetsu - Mistrz Perswazji   Today at 12:38 pm

Powrót do góry Go down
 
[M] Tetsu - Mistrz Perswazji
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
J-slash :: FanFiction :: PG-12-
Skocz do: