IndeksIndeks  FAQFAQ  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 [M] List do miłości

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Mun
Siła Wyższa


Liczba postów : 2903
Join date : 08/01/2010
Age : 23
Skąd : Wrocław/Poznań

PisanieTemat: [M] List do miłości   Pon Sie 30, 2010 1:16 am

Tytuł: List do miłości
Autor: Mun
Beta: Nie pozwolę tknąć ani przecinka w tym tekście. Komukolwiek.
Uwagi: Myślę, że chyba napisałam to do Niego. Choć nie jestem pewna, nadal nie pamiętam.



   Ukochany...


Prawdopodobnie będę Cię szukać do końca istnienia. Prawdopodobnie wraz z ostatnim tchem wydam z siebie jęk upokorzenia, bo nie udało mi się uratować własnego życia. Prawdopodobnie przez całą drogę dziura w moim sercu będzie się powiększać, aż w końcu pochłonie je w całości. Prawdopodobnie los uzna to za zabawną grę...
...ale przecież nie mogę przestać. Nie mogę się już zatrzymać. Nie umiem. Nie chcę.

Będę Cię szukać w najczystszym dźwięku prawdy, w strugach złotego deszczu, w przekleństwach szeptanych przez wiatr. Nawet w oddechu motyla... co z tego, że nie cierpię motyli...
Postaram się odkryć całą geografię mojej duszy. Wybiorę się w podróż do miejsca oznaczonego współrzędnymi marzeń. W długości szczęścia i szerokości uśmiechu, zamknę oczy wyobrażając sobie, że jesteś.
Wykrzyczę słońcu, że ma mnie do Ciebie zaprowadzić. Złapię obłok by mnie do Ciebie zaniósł. Jeśli będzie trzeba zapytam o drogę nawet chmury burzowej.

A gdy nigdzie Cię nie znajdę...
Ani we wschodzie słońca, ani w radosnym migotaniu gwiazd.
Gdy wszystkie tony muzyki życia umilkną, przestaną wskazywać mi odpowiedni kierunek na pięciolinii poszukiwań.
Wtedy zniknie także reszta mojego krwawiącego marzeniami serca.
Umrę mając nadzieję, że jesteś szczęśliwy... i choć naprawdę bardzo pragnę być przy Tobie, to gdybyś miał uronić przeze mnie choć jedną łzę, gdybym miała odebrać Ci kiedykolwiek choć jeden uśmiech... będę się cieszyć, że nie udało mi się Ciebie znaleźć. Będę odchodzić szczęśliwa i nawet w momencie, gdy moje serce zniknie z tego świata, nie przestanę Cię chronić.

Proszę, pamiętaj, jesteś czyjąś największą miłością.


Twój zagubiony Anioł Stróż.



_________________



Ostatnio zmieniony przez Mun dnia Pon Sie 30, 2010 1:53 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
http://polishpri.ubf.pl/
Gum
Pingwin z Korei


Liczba postów : 564
Join date : 11/03/2010

PisanieTemat: Re: [M] List do miłości   Pon Sie 30, 2010 1:25 am

Mun, wiesz, że ten tekst mi się strasznie spodobał. Pamiętasz zresztą wyraz mojej kniapy jak to czytałam, jak z Any ryczałyśmy a Ty mówiłaś 'to takie oklepane się wydaje'. Miałaś rację wydaje się, ale nie jest, bo my wiemy co czujesz i to jest w tym najlepsze.
Dla kogoś kto nie ma pojęcia o kim i dlaczego piszesz tekst może wydawać się oklepany, ale on jest naprawdę piękny i pisany pod wpływem emocji.

Cytat :
Będę odchodzić szczęśliwa i nawet w momencie, gdy moje serce zniknie z tego świata, nie przestanę Cię chronić.

Jak ja mam nie płakać, głupolu? Jak?

Nie stać mnie na nic lepszego, ale przecież już i tak znasz moje zdanie.
Pisz więcej, Zagubiony Aniele.
<3 ;u;


*tuli* dziękuję ;*
dwie literówki Ci poprawiłam <3 aż tak Cię tyrpnęło?


_________________

ciało me jest domem duszy
gdy jest mi dobrze, moja dusza mruczy.

Powrót do góry Go down
Anya
Złośliwiec | Kyo Owner


Liczba postów : 3098
Join date : 08/01/2010
Age : 22
Skąd : Kyoto

PisanieTemat: Re: [M] List do miłości   Pon Sie 30, 2010 1:57 am

Boże, Mun, ty wiesz, jak ja reaguję na ten tekst.
Zaczęłam ryczeć jak głupie dziecko, a teraz zaczynam ryczeć znowu. Bo nie masz co robić, tylko mnie przepraszać. Ja się trzęsę i dostaję ataków płaczu na samo wspomnienie tego słowa.

Wybacz, że może być wulgarnie, ale nie możesz mi zabronić niczego, kiedy będę komentować ten tekst. Niczego. Mogę się nawet pochlastać.

Kurwa, jakie to jest prawdziwe. Prawdziwe - dla mnie. Dla ciebie też. Nie dla kogoś, kto nie jest beznadziejnie zakochany w facecie, którego - wiem to przecież - nigdy nie pozna. To znaczy... ty masz szanse. A ja mam zerowe. Po prostu. I to jest tak beznadziejne, beznadziejnie głupie, beznadziejnie płytkie i beznadziejnie nastoletnie. I co z tego?
Mam to gdzieś.

To jest piękne. Ten tekst, oczywiście. Chciałabym kiedyś coś takiego napisać. Wiesz, że strasznie mi się to podoba, bo to jest piękne. Nawet jeśli ty nie jesteś pewna, to ja wiem, do kogo to napisałaś. I do kogo ja bym mogła wysłać coś takiego.

Ależ ja jestem beznadziejna.
Ale to nie miejsce na wynurzenia dotyczące mojej osobowości i innych takich. To miejsce, gdzie mam się pozachwycać tekstem, który łapnął mnie za serce, doprowadził do ledwo-oddychania i płaczu i który mnie boli. Bo jest dobry. Och, cholernie dobry. Wiesz, kocham cię <3

I moment, w którym poczułam potrzebę płaczu:
Cytat :
W długości szczęścia i szerokości uśmiechu, zamknę oczy wyobrażając sobie, że jesteś.
Any zamyka oczy, Any myśli, Any sobie wyobraża. I słyszy 'ale cię nie ma.'
Any umiera.

_________________

i'm unclean a libertine
and every time you vent your spleen
I seem to lose the power of speech
you're slipping slowly from my reach


fbl | last.fm | tumblr

Powrót do góry Go down
http://faint-drella.tumblr.com/
Aya
Organizator J-rock Festival


Liczba postów : 427
Join date : 15/01/2010
Age : 21
Skąd : wyłaniam się z mroku xd

PisanieTemat: Re: [M] List do miłości   Pon Sie 30, 2010 1:11 pm

To nie jest tak, że dla kogoś, kto nie ma o niczym pojęcia tekst będzie oklepany - bo nie będzie. Nadal pozostanie piękny, wzruszający, poetycki... Bo to, co jest pisane z głębi serca, z samego dna duszy, przepełnione uczuciami, których niewielu potrafi zrozumieć - będzie zawsze piękne, choćby było milczeniem. Może i beznadziejnie nastoletnie, ale jednocześnie niesamowicie dojrzałe. Starałam się wskazać jakiś fragment, cytat, który najbardziej mi się spodobał, wzruszył mnie, ale nie umiem.

... i chyba pozostawię to bez dalszego komentarza. Nie chcę zepsuć swoim niezrozumieniem tej magii, tego niesamowitego uczucia, które unosi się w powietrzu za każdym razem, gdy to czytam. Nie chcę świecić tutaj swoją niedojrzałością i niedoświadczeniem.

Wiesz, mam ochotę Cię przytulić. Bo nic innego, żadne słowa nie dadzą tu rady.
Chyba się poryczę.
Powrót do góry Go down
Mun
Siła Wyższa


Liczba postów : 2903
Join date : 08/01/2010
Age : 23
Skąd : Wrocław/Poznań

PisanieTemat: Re: [M] List do miłości   Pią Lis 18, 2011 4:09 pm

Jezus... nie płaczcie.
To jest o najpiękniejszym uczuciu w moim życiu, nie wolno Wam płakać.

_________________

Powrót do góry Go down
http://polishpri.ubf.pl/
Sponsored content




PisanieTemat: Re: [M] List do miłości   Today at 12:36 pm

Powrót do góry Go down
 
[M] List do miłości
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
J-slash :: FanFiction :: Własne-
Skocz do: