IndeksIndeks  FAQFAQ  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Velvet Eden

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Aemillie
Członek zespołu


Liczba postów : 535
Join date : 27/02/2011
Age : 21
Skąd : Lubin

PisanieTemat: Velvet Eden   Sob Maj 07, 2011 1:37 pm

„Velvet Eden tworzą muzykę elektroniczną z elementami visual kei. Gatunek najlepiej określający ich twórczość to 'dark-wave'. Zespół posiada bardzo ekscentrycznego lidera, jest nim wokalista Dada, który posiada przyjemny i głęboki głos.” – Podaje Jame.

Zespół powstał w listopadzie 1998, początkowo był duetem Dady (wokal) i Kalma (keyboard) Pierwszy koncert dali 14 listopada, a w marcu 1999 założyli własną wytwórkię – Arachne. W tym samym miesiącu wyszło ich pierwsze demo – Street of Alice. Po kilku występach na imprezach pojawiło się drugie demo – Madame Tarantula. W grudniu zmienili wytwórnię na Castle Records i tam wydali pierwszy mini-album noszący nazwę Ningyou Shoukan.
10 marca 2000 roku światło dzienne ujrzało VHS Sad Mask, zawierające m.in. klipy do Ningyou Shoukan i Maze.
Dalsze losy zespołu można określić jako: wzloty, upadki, nowi członkowie, znów wzloty, znów upadki…
Co ciekawe, jak przeczytałam na Jame: „Około lipca Dada unieszczęśliwiony faktem, iż zmienili styl z muzyki elektronicznej na rock przestał pojawiać się na koncertach, tym samym zmuszając innych członków zespołu, by śpiewali za niego.” Tak, więc zespół chcąc nie chcąc uległ rozpadowi. Reaktywacja nastąpiła dopiero w roku 2010, Dada wrócił z nowym skrzypkiem i dwiema uroczymi tancerkami.

Dada

Kalm (Ex Velvet)

Nowy Velvet Eden



Teraz chciałabym skupić się na poszczególnych teledyskach. Na pierwszy ogień idzie mój ulubiony Maze - Labirynt.
Jak człowiek pozna tekst, to cały teledysk nabiera sensu. Utwór mówi o wróżbicie, przepowiedniach i osobie, która twierdzi, że „te zabawki nie mogą jej wywróżyć”. Zacznijmy jednak od początku. Teledysk jest niemiłosiernie prześwietlony, ale to akurat chore zboczenie Japończyków, nie wińmy ich za to. Jest nieco rozmazany Dada, który stopniowo się wyostrza, witamy się z Kalmem, który po chwili jest już przy swoich klawiszach… Ogólnie rzecz biorąc są dwaj mężczyźni ubrani w lateks, jeden śpiewa i macha całym sobą, drugi gra. Podczas gdy Dada uracza nas swoim głębokim wokalem przez ekran przewijają się dziwne znaki, symbole, czasem jakieś przyćmione zdjęcia, co tematycznie raczej pasuje do tekstu.
Utwór sam w sobie trąci nieco elektroniką, co jest bez wątpienia głównym zamierzeniem Dady. Jego głęboki głos doskonale oddaje to, o czym śpiewa po raz kolejny wciągając nas w świat tajemnic, w głęb jest labiryntu. Muzyka Kalma jest bezbłędna w jakiejkolwiek piosence Velvet Eden, kiedy on jeszcze komponował. Moja ocena to wielkie sześć.

Kolejnym teledyskiem ocenianym przeze mnie jest Sad Mask.
Jeden nie ma ręki, drugi nogi, trzeci mózgu, a chłopiec z naszej piosenki nie ma… twarzy. Jak się okazuje – ktoś mu ją ukradł. Chłopiec chciałby mieć twarz, więc udaje, że ją ma, nakładając co noc kolejną warstwę makijażu i tak dalej… Chłopiec ten się zakochuje w dziewczynie. Główną rolę w teledysku gra Kalm, dziewczyną jest prawdopodobnie Dada. Dziewczyna daje mu maskę, ze swej łaski i dobroci. Piosenka sama w sobie jest przecudowna, nie wiem czy czasami nie lepsza niż Maze, miło się jej słucha, czy jako miły dodatek podczas drogi powrotnej ze szkoły, czy też jako kołysanki na dobranoc. Nie mam słów, żeby opisać jej początek. Jest stale narzucony rytm budujący atmosferę tajemniczości, DADA śpiewa swoim głębokim głosem, celowo przeciągając niektóre głoski, co wspaniale współgra z otaczającymi go dźwiękami. Szczególnie do gustu przypadł mi fragment, który jest na końcu: dziewczyna boleśnie uświadamia swego adoratora pochłanianego przez płomienie, iż nie jest on jedynym, który nie ma twarzy. Moja ocena – znów sześć

Pod lupę wezmę teraz piosenkę i oczywiście jej teledysk – Tsuki Kumo Nocturne, czyli Nokturn Księżycowego Pająka.
Po pierwsze: jest to jedna z nowych piosenek, więc możemy tu zobaczyć jak Dada nabrał masy przez te kilka lat. Pojawiają się też nowy skrzypek Aci i tancerki Lilly i Ceeei. Na początku całej piosenki dowiadujemy się, że osoba śpiewająca jest duchem, czekającym na upadłe anioły Dada jest pająkiem, którego… ktoś wcześniej zabił. Kiedy widzimy samego wokalistę jest on ukazany tak, jakby tonął w morzu czarnego płynu. Dada uwalnia się z kokonu, chcąc się prawdopodobnie zemścić na swoim dawnym zabójcy, o którym opowiadał. W piosence czuć wyraźnie wpływ elektroniki, na które narzekał Dada przed odejściem z zespołu, co mi osobiście nieco przeszkadza. W tle gdzieniegdzie słychać ciche wstawki chóru, które potęgują napięcie tworzone tekstem, daje się też usłyszeć skrzypce Aciego, które, mówiąc szczerze, doskonale komponują się z resztą. Mimo wszelkich wad podoba mi się sposób śpiewania Dady. Moja ocena – trzy.

Igyou Hime. – kolejny teledysk poddany ocenie.
Już od samego początku słychać lekko bicik, niekoniecznie mi to pasuje. Dada znów jest w lateksie, bodajże tym samym, co w Maze. Dada śpiewa z maską w ręku, oczywiście mając na sobie „pajęcze” rękawiczki, moim zdaniem imitujące ich odnóża. Niekoniecznie ciekawy klip, a jedyne, co mi się w nim tak naprawdę podoba to to, że Dada jest tam szczupły i ma ładny gorset. Sama piosenka też nie jest wyjątkowo urzekająca. Moja ocena – niestety, ale dwa.

Resztę teledysków oceńcie sami. Są to:
CONFESSION
A LOST
…AND SHISM
LA FIN
Saakasu Byou
Ningyou Shoukan

Dziękuję za przeczytanie,
Aemillie


Ostatnio zmieniony przez Aemillie dnia Nie Maj 08, 2011 9:11 am, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
http://yenneferr.deviantart.com otaku-world-site.webnode.com
Shadow
Edytor Pogrzebowy


Liczba postów : 679
Join date : 11/03/2010
Age : 23
Skąd : Chełm / Warszawa

PisanieTemat: Re: Velvet Eden   Sob Maj 07, 2011 5:26 pm

Lubię ich. Nie pamiętam, czy zainteresowałam się nimi dlatego, że działali tam Hora i Kalm (główni kompozytorzy Kayi) czy jeszcze wcześniej i tak się to jakoś zbiegło, w każdym razie - lubię. Nie miałam jeszcze okazji obejrzeć ich teledysków, jako że z zasady rzadko to robię (zbyt często się przy nich nudzę"), ale może się ruszę i to jednak zrobię, tym bardziej, że nie słyszałam ich jeszcze w nowym wydaniu... Jeśli chodzi o starsze utwory, to najbardziej podeszły mi 'Street of Alice', 'Sad Mask', 'La Fin', 'Circus Byou', 'Sute Neko' i 'Doomed Love'. Poza tym mają dosyć interesujące teksty, przetłumaczyłam kilka i nadal mam dreszcze, kiedy je czytam. Szczególne 'Sad Mask' (adekwatne do opisu Aemilie) i 'Doomed Love' są bardzo sugestywne.
Chociaż mimo wszystko sądzę, że utwory skomponowane przez Kalma dla Kayi są o wiele lepsze i ciekawsze (być może przez silny wpływ tego drugiego, jakby nie patrzeć to w końcu jego styl muzyczny). Albo jeszcze wystarczająco się w Velvet Eden nie wsłuchałam, nie wiem...

_________________

Tonight, in the darkness of twilight
I want to fall asleep in your arms
As a shivering, broken marionette

I, broken marionette,
Am laughing with a slight embarrassment
Because if you only wish me
To give up everything else for you, I'll do it

I do not want to know anything more
I do not need anything else
I do not need anything

Kaya - Marionette
.
Powrót do góry Go down
http://www.versailles.jun.pl
Aemillie
Członek zespołu


Liczba postów : 535
Join date : 27/02/2011
Age : 21
Skąd : Lubin

PisanieTemat: Re: Velvet Eden   Sob Maj 07, 2011 5:41 pm

Mogłabyś umieścić na forum tłumaczenie Doomed love? Co prawda nie lubię zbytnio tej piosenki, miałam przez nią swego czasu poważne schizy, aczkolwiek chętnie przeczytam tekst. Street of Alice też mi się podoba, jednak nie tu przyszło mi to oceniać. Miło wiedzieć, że są jeszcze osoby poza mną lubiące Dadę i spółkę.
Powrót do góry Go down
http://yenneferr.deviantart.com otaku-world-site.webnode.com
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Velvet Eden   Today at 6:01 am

Powrót do góry Go down
 
Velvet Eden
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
J-slash :: J-music :: My o Nich-
Skocz do: