IndeksIndeks  FAQFAQ  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Kaya i Satsuki?

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Anya
Złośliwiec | Kyo Owner


Liczba postów : 3098
Join date : 08/01/2010
Age : 22
Skąd : Kyoto

PisanieTemat: Kaya i Satsuki?   Pon Paź 17, 2011 8:43 pm

od razu mówię - nie ekscytować się, nie rozpowiadać za pewnik ani nic z tych rzeczy, ja się po prostu chcę z wami podzielić moją nadzieją.

z fanowskiego profilu Satsukiego:

All Eropean fans, GOOD NEWS! Satsuki is going to visit Europe for the tour with Kaya! Two Japanese vocalists will visit us in 2012. Dates will be given soon, I'll inform you as soon as they appear. From the unconfirmed source (big thanks go to Mateusz Zalewski), Poland will be one of the visited countries. The agency that organizes the tour probably cooperates with one of the Polish agencies. Still it's not confirmed, so please, stay tuned for the further news.

...
KAYA W POLSCE ;_____;
Satsukiego w sumie nie znam, więc pewnie się pobawię w zaznajamianie się, ale...
Jak myślicie, jaką mamy szansę na ten koncert?

_________________

i'm unclean a libertine
and every time you vent your spleen
I seem to lose the power of speech
you're slipping slowly from my reach


fbl | last.fm | tumblr

Powrót do góry Go down
http://faint-drella.tumblr.com/
Shadow
Edytor Pogrzebowy


Liczba postów : 679
Join date : 11/03/2010
Age : 23
Skąd : Chełm / Warszawa

PisanieTemat: Re: Kaya i Satsuki?   Pon Paź 17, 2011 9:10 pm

Organizatorem jest Torpedo, które ściągało też Versailles i współpracowało przy tym z KnockOutem... To znaczy, że szansa na pewno jest, choć nie wiadomo jaka. Osobiście boję się o tym myśleć póki co. I BOJĘ SIĘ O TERMIN, BO MAM TĘ PIERDOLONĄ MATURĘ ;____;

_________________

Tonight, in the darkness of twilight
I want to fall asleep in your arms
As a shivering, broken marionette

I, broken marionette,
Am laughing with a slight embarrassment
Because if you only wish me
To give up everything else for you, I'll do it

I do not want to know anything more
I do not need anything else
I do not need anything

Kaya - Marionette
.
Powrót do góry Go down
http://www.versailles.jun.pl
Tsubuku
Organizator J-rock Festival


Liczba postów : 300
Join date : 27/07/2011
Age : 19
Skąd : Warszawa.

PisanieTemat: Re: Kaya i Satsuki?   Pon Paź 17, 2011 9:33 pm

Cytat :
I BOJĘ SIĘ O TERMIN, BO MAM TĘ PIERDOLONĄ MATURĘ ;____;

Jeśli się okaże, że termin będzie blisko matury, to robimy petycję i zbieramy podpisy o przełożenie matury! D:

No cóż, ja mam tylko nadzieję, że te pogłoski okażą się być prawdą... Ojezualemisercewali OO"
Powrót do góry Go down
Panna Ironia
Członek zespołu


Liczba postów : 562
Join date : 11/12/2010
Age : 18
Skąd : Ok. Warszawy

PisanieTemat: Re: Kaya i Satsuki?   Sro Paź 19, 2011 9:34 pm

Taa, mature da się przenieść... To przecież Kaya! xD

Nie słucham Kayi na codzień, Satsuki jest mi znany jedynie z imienia, ale... ale nie ma szans, żebym odpuściła i ja tam chcę być. I koniec. Mam nadzieję, że pogłoski okażą się prawdziwe ;)
Powrót do góry Go down
Shadow
Edytor Pogrzebowy


Liczba postów : 679
Join date : 11/03/2010
Age : 23
Skąd : Chełm / Warszawa

PisanieTemat: Re: Kaya i Satsuki?   Czw Lis 10, 2011 1:16 am

Pierwszy koncert ogłoszony - 21 lutego w Londynie. Następne daty będą więc pewnie niedługo. NIE ZASNĘ.

_________________

Tonight, in the darkness of twilight
I want to fall asleep in your arms
As a shivering, broken marionette

I, broken marionette,
Am laughing with a slight embarrassment
Because if you only wish me
To give up everything else for you, I'll do it

I do not want to know anything more
I do not need anything else
I do not need anything

Kaya - Marionette
.
Powrót do góry Go down
http://www.versailles.jun.pl
Shadow
Edytor Pogrzebowy


Liczba postów : 679
Join date : 11/03/2010
Age : 23
Skąd : Chełm / Warszawa

PisanieTemat: Re: Kaya i Satsuki?   Pon Lis 14, 2011 10:05 pm

No, to chciałabym ogłosić, żee...
JEST KONCERT W POLSCE 2 MARCA W POZNANIUUUUUU!!!!!!11!!!!1!!11oneoneone


To chyba najspokojniejszy z gifów mogących odzwierciedlić moją reakcję, nie mam siły nic powiedzieć.

_________________

Tonight, in the darkness of twilight
I want to fall asleep in your arms
As a shivering, broken marionette

I, broken marionette,
Am laughing with a slight embarrassment
Because if you only wish me
To give up everything else for you, I'll do it

I do not want to know anything more
I do not need anything else
I do not need anything

Kaya - Marionette
.
Powrót do góry Go down
http://www.versailles.jun.pl
Panna Ironia
Członek zespołu


Liczba postów : 562
Join date : 11/12/2010
Age : 18
Skąd : Ok. Warszawy

PisanieTemat: Re: Kaya i Satsuki?   Wto Lis 15, 2011 12:14 am

Zbieram się z podłogi... I zbieram pieniądze na bilety T_T A potem jeszcze zbieram się na to, żeby spytać rodziców, czy mogę jechać. A potem na uświadomienie rodzicielki jak wygląda Kaya...
A potem będę się zastanawiać nad tym, czy mnie przypadkiem głos Kayi nie wkurzał ostatnio, ale póki Satsuki śpiewa tak, jak śpiewa, to w sumie nie mam nic przeciwko ;)

Jestem dzisiaj jakaś zupełnie nieskładna. To znaczy moje zdania są.
Powrót do góry Go down
Shadow
Edytor Pogrzebowy


Liczba postów : 679
Join date : 11/03/2010
Age : 23
Skąd : Chełm / Warszawa

PisanieTemat: Re: Kaya i Satsuki?   Wto Lis 15, 2011 11:33 pm

Nie wiem, jak głos Kayi może wkurzać, to brzmi jak bluźnierstwo XD A co do uświadamiania o wyglądzie, to możesz wybrać jakąś łagodną wersję jego image'u, chyba mama już wie, jak japońscy muzycy wygląda... XD
Ja mam urodziny 3 marca, więc zbierać chyba nie muszę, zażyczę to sobie jako prezent <3333 Ale i tak przeraża mnie, co się będzie działo w sklepiku, dwóch artystów, wszystkie koszta razy dwa, bo przecież od obu muszę mieć pamiątki, taka okazja! Nie, to ja może jednak zacznę zbierać...

_________________

Tonight, in the darkness of twilight
I want to fall asleep in your arms
As a shivering, broken marionette

I, broken marionette,
Am laughing with a slight embarrassment
Because if you only wish me
To give up everything else for you, I'll do it

I do not want to know anything more
I do not need anything else
I do not need anything

Kaya - Marionette
.
Powrót do góry Go down
http://www.versailles.jun.pl
zuzak
Ostatni sektor


Liczba postów : 15
Join date : 12/11/2010
Age : 26

PisanieTemat: Re: Kaya i Satsuki?   Pon Lis 21, 2011 2:09 pm

Nie orientujecie się ile mogą kosztować bilety ? .____. Błagaaaam niech to się zmieści w stówieeeeeeeeeee ! Angry
Powrót do góry Go down
Shadow
Edytor Pogrzebowy


Liczba postów : 679
Join date : 11/03/2010
Age : 23
Skąd : Chełm / Warszawa

PisanieTemat: Re: Kaya i Satsuki?   Sob Lis 26, 2011 12:50 am

Info o biletach nadal brak, za to na blogu Kayi zmieniło się w rozkładzie trasy miasto - zamiast Poznania wisi sobie Wrocław i nikt nie wie, o co chodzi. Chyba ogłoszą coś niedługo w tej sprawie, póki co czekamy dalej... ^ ^"

_________________

Tonight, in the darkness of twilight
I want to fall asleep in your arms
As a shivering, broken marionette

I, broken marionette,
Am laughing with a slight embarrassment
Because if you only wish me
To give up everything else for you, I'll do it

I do not want to know anything more
I do not need anything else
I do not need anything

Kaya - Marionette
.
Powrót do góry Go down
http://www.versailles.jun.pl
Anya
Złośliwiec | Kyo Owner


Liczba postów : 3098
Join date : 08/01/2010
Age : 22
Skąd : Kyoto

PisanieTemat: Re: Kaya i Satsuki?   Sob Lis 26, 2011 1:10 am

Wrocłaaaaaw?
miło by było, bliżej!

_________________

i'm unclean a libertine
and every time you vent your spleen
I seem to lose the power of speech
you're slipping slowly from my reach


fbl | last.fm | tumblr

Powrót do góry Go down
http://faint-drella.tumblr.com/
Mun
Siła Wyższa


Liczba postów : 2903
Join date : 08/01/2010
Age : 23
Skąd : Wrocław/Poznań

PisanieTemat: Re: Kaya i Satsuki?   Sob Lis 26, 2011 8:27 pm

nooo nieeeeee.
nie ma takiego grania!
znów mam nocować Any po koncercie? ;P

_________________

Powrót do góry Go down
http://polishpri.ubf.pl/
Shadow
Edytor Pogrzebowy


Liczba postów : 679
Join date : 11/03/2010
Age : 23
Skąd : Chełm / Warszawa

PisanieTemat: Re: Kaya i Satsuki?   Nie Sty 01, 2012 12:36 am

Sprawa wyjaśniona, jednak zostaje Poznań i Blue Note, tak jak było mówione na początku. Bilety można kupić tutaj: http://www.bilety24.pl/events/view/id/3042/SATSUKIKAYA_Japonia - 95zł.

_________________

Tonight, in the darkness of twilight
I want to fall asleep in your arms
As a shivering, broken marionette

I, broken marionette,
Am laughing with a slight embarrassment
Because if you only wish me
To give up everything else for you, I'll do it

I do not want to know anything more
I do not need anything else
I do not need anything

Kaya - Marionette
.
Powrót do góry Go down
http://www.versailles.jun.pl
Shadow
Edytor Pogrzebowy


Liczba postów : 679
Join date : 11/03/2010
Age : 23
Skąd : Chełm / Warszawa

PisanieTemat: Re: Kaya i Satsuki?   Pon Lut 13, 2012 4:49 am

Korzystając z okazji, że forum walczy, by się odbić od dna, a parę osób się chyba wybiera na ten koncert:
1. 20 minut po koncercie odbędzie się sesja autografów! Na jedną osobę przypada jeden autograf od każdego z obu artystów, podpisywane będą jednak tylko przedmioty zakupione w sklepiku.
2. WEŹCIE WACHLARZE! Pamiętacie akcję z różami na Versailles? Teraz mamy zamiar zorganizować podobną, tylko z wachlarzami. Najlepiej, żeby były białe lub czerwone, ale jeśli nie macie, a szkoda Wam kasy na nowy, może być też jakikolwiek inny. Byle każdy go miał, najtańszy to wydatek kilku złotych. Informujcie o tym też wybierających się znajomych!
3. Przed koncertem będą zbierane podpisy na dwóch flagach, oddzielnej dla każdego artysty. Poza tym będą wystawione giftboxy - możecie wrzucać do nich wszystko, co chcecie przekazać Kayi bądź Satsukiemu (najlepiej oczywiście dołożyć się do obu) - listy, rysunki, drobne prezenty, jak sobie życzycie. Potem street team Kayi przekażę je klubowi. O tym też informujcie znajomych, żeby każdy miał szansę się przygotować. Zostało już tylko 18 dni, więc czasu nie jest wiele, a zależy nam, by jak najwięcej osób wzięło w akcji udział.

_________________

Tonight, in the darkness of twilight
I want to fall asleep in your arms
As a shivering, broken marionette

I, broken marionette,
Am laughing with a slight embarrassment
Because if you only wish me
To give up everything else for you, I'll do it

I do not want to know anything more
I do not need anything else
I do not need anything

Kaya - Marionette
.
Powrót do góry Go down
http://www.versailles.jun.pl
Oreiteia
Yuki-chan


Liczba postów : 1262
Join date : 30/01/2011
Age : 22
Skąd : Lidzbark Warmiński

PisanieTemat: Re: Kaya i Satsuki?   Wto Lut 14, 2012 8:37 pm

Wachlarze jak mniemam dla Kayi, a co dla Satsukiego?
Powrót do góry Go down
Shadow
Edytor Pogrzebowy


Liczba postów : 679
Join date : 11/03/2010
Age : 23
Skąd : Chełm / Warszawa

PisanieTemat: Re: Kaya i Satsuki?   Wto Lut 14, 2012 11:49 pm

Zdecydowaliśmy, że wachlarze jako tako będą pasować do obu, w głosowaniu wygrały. Nie ma sensu brać oddzielnych rzeczy, no bo co zrobić z wachlarzami, jak wyjdzie Satsuki i z tym dla niego, jak będzie grał Kaya... Byłoby to niepotrzebne zawracanie głowy i na pewno mniej osób by się dostosowało.

_________________

Tonight, in the darkness of twilight
I want to fall asleep in your arms
As a shivering, broken marionette

I, broken marionette,
Am laughing with a slight embarrassment
Because if you only wish me
To give up everything else for you, I'll do it

I do not want to know anything more
I do not need anything else
I do not need anything

Kaya - Marionette
.
Powrót do góry Go down
http://www.versailles.jun.pl
Oreiteia
Yuki-chan


Liczba postów : 1262
Join date : 30/01/2011
Age : 22
Skąd : Lidzbark Warmiński

PisanieTemat: Re: Kaya i Satsuki?   Pon Lut 20, 2012 7:33 pm

To może lepiej dwa wachlarze ._.
Bo mogą podzielić się sprawiedliwie, ale czy równo?
Powrót do góry Go down
Shadow
Edytor Pogrzebowy


Liczba postów : 679
Join date : 11/03/2010
Age : 23
Skąd : Chełm / Warszawa

PisanieTemat: Re: Kaya i Satsuki?   Wto Lut 21, 2012 1:46 am

Ale... Kto ma się nimi dzielić? Te wachlarze to dla nas, będziemy nimi machać na koncercie, do tego chyba nie są potrzebne dwa ^ ^"

_________________

Tonight, in the darkness of twilight
I want to fall asleep in your arms
As a shivering, broken marionette

I, broken marionette,
Am laughing with a slight embarrassment
Because if you only wish me
To give up everything else for you, I'll do it

I do not want to know anything more
I do not need anything else
I do not need anything

Kaya - Marionette
.
Powrót do góry Go down
http://www.versailles.jun.pl
Oreiteia
Yuki-chan


Liczba postów : 1262
Join date : 30/01/2011
Age : 22
Skąd : Lidzbark Warmiński

PisanieTemat: Re: Kaya i Satsuki?   Wto Lut 21, 2012 10:18 pm

Myślałam, że jak z różami na Versailles, oddamy im... Ja na swoim napiszę "I love you" i dam Kayi Smile
Powrót do góry Go down
Shadow
Edytor Pogrzebowy


Liczba postów : 679
Join date : 11/03/2010
Age : 23
Skąd : Chełm / Warszawa

PisanieTemat: Re: Kaya i Satsuki?   Wto Mar 06, 2012 3:22 am

Jeśli kogoś interesuje, jak było, bo chyba nie ma sensu wklejać tu całości...
MOJA KOSMICZNIE DŁUGA RELACJA
Podziwiam, jeśli to ktoś ogarnie i jeszcze bardziej, jeśli jakoś się odniesie (można tutaj!), koncert był absolutnym geniuszem i jest o czym mówić! ^___^

_________________

Tonight, in the darkness of twilight
I want to fall asleep in your arms
As a shivering, broken marionette

I, broken marionette,
Am laughing with a slight embarrassment
Because if you only wish me
To give up everything else for you, I'll do it

I do not want to know anything more
I do not need anything else
I do not need anything

Kaya - Marionette
.
Powrót do góry Go down
http://www.versailles.jun.pl
Oreiteia
Yuki-chan


Liczba postów : 1262
Join date : 30/01/2011
Age : 22
Skąd : Lidzbark Warmiński

PisanieTemat: Re: Kaya i Satsuki?   Wto Mar 06, 2012 11:30 pm

Moje relacja pewnie będzie krótsza, ale chciałam zapisać to co mam w pamięci, by utrwalić i nie zapomnieć. Pewnie będzie to bełkot bez ładu i składu, ale od soboty nie jestem w stanie składać sensownych zdań. Z góry za to przepraszam ^ ^
I Shadow! Mogę podać Ci imiona i nazwiska tych dziewczyn, co naśmiewały się z Kayi ;333

To był najpiękniejszy dzień w moim życiu, najlepszy koncert na jakim byłam. Przyjechałam pod klub specjalnie wcześniej, mając nadzieję, że się do czegoś przydam i że spotkam kogoś znajomego. Zaskoczyła mnie niska frekwencja, ale jak to się mówi... Nie liczy się ilość, a jakość. Towarzystwo wtedy zebrane, było naprawdę w porządku.
Tak około 15 chcieliśmy zrobić im miłe powitanie, gdy wjadą w końcu na teren klubu, przez bramę. Czekaliśmy na flagę Satsukiego, która nieco się spóźniała... Ale na szczęście, któraś z dziewczyn miała własną, więc wykorzystaliśmy ją do chwilowego przyozdobienia bramy. Zdążyliśmy cudem, naprawdę. Gdy zawiesiliśmy, zrobiliśmy zdjęcia, zobaczyłyśmy dwa busy, kierujące się w naszą stronę. Zeszłyśmy na bok, czekając aż przejadą i machając artystom. W pierwszym busie w oczy rzucił mi się Rino, machał do nas radośnie, szczerząc zęby. W drugim widziałam Kaye i Satsukiego. Kaya nie zareagował, chyba spod tej czapki i okularów niewiele widział... Albo i spał? Satsuki natomiast pokiwał nam głową, jakby z niechęcią... Ktoś nawet stwierdził, że robi się na Yoshikiego, co jakoś mnie nie rozbawiło. Jedna z osób stojących wtedy z nami zaczęła piszczeć, co mnie nieco zirytowało. Oczywiście zaraz dostała od nas bure za psychofanowskie zachowanie się i obiecała poprawę. W miarę jej to wychodziło. Pół godziny później wyszedł Satsuki za bramę i spojrzał w naszym kierunku, ale gdy tylko go zobaczyliśmy (co dziwne, nikt tam nie podbiegł i nie piszczał...), natychmiast uciekł, by po chwili wrócić i nam pomachać. To było naprawdę miłe z jego strony... Nie wiem co nam chciał tym pokazać, a raczej co chciał zrobić. Sprawdzić ile ludzi będzie na koncercie? Ale wtedy pozostało nam już tylko czekać... Niestety była godzina opóźnienia, ale obiecali nam niespodziankę. Do tej pory nie jestem pewna co to jest, ale... Teraz to nie ważne. Z tego co słyszałam, były różne pomysły dlaczego jest opóźnienie i co będzie niespodzianką... Tej o Kayi w bieliźnie nie słyszałam, ale słyszałam teorię o Kayi zamęczającego Satsukiego, któremu nie może stanąć, a niespodzianką będzie możliwość zobaczenia jego finiszu. Trochę niesmaczne...

Przed wejściem klubu stałam z myślą, że nie zależy mi na staniu z przodu, najważniejsze że zobaczę i usłyszę Kaye. Jednak los sprawił, że znalazłam się w drugim rzędzie, a brak barierek tylko zmniejszył odległość między mną a Kayą i później Satsukim. Wtedy przestała się liczyć ta godzina opóźnienia, zapomniałam o niej. Byłam zbyt przejęta tym co miało się zaraz wydarzyć na scenie. Jednak na 15 minut przed 21 wszedł jeden z technicznych, co nas zainteresowało. Godzina opóźnienia i jeszcze chcą dawać poprawki? Jednak okazało się, że przyszedł tylko po to, by postawić za piecykiem gitary urokliwą butelkę przyodzianą w sukienkę. Wzbudziło to w nas ogólną radość, bo to rzecz dosyć niespotykana. (Tutaj macie zdjęcie Smile). Potem ten sam pan wprowadził nas w niemałe otępienie zabierając statyw mikrofonu, ale zaraz zwrócił go przepięknie przyozdobionego różą (KLIK), co nas tylko utwierdziło w tym, kto wystąpi jako pierwszy.
I nie myliliśmy się, jako pierwszy na scenę wyszedł Kaya, a gdy się to stało, aż zaniemówiłam z wrażenia. Był niesamowity, piękny, wyglądał jak laleczka. Zapragnęłam wyciągnąć jak najdalej dłoń, dotknąć go by tylko upewnić się, że to nie jest zwykłym snem, że to się dzieje naprawdę. Serce waliło mi jak oszalałe, bo to przecież Kaya. Muzyk, który w krótkim czasie stał się dla mnie ważny, o którego koncercie marzyłam... Spełnił się najpiękniejszy z moich snów, ale nie mogłam w to uwierzyć.
Jako pierwszy utwór wybrał Arachne, podczas jego wykonywania był niesamowicie skupiony. Nie widniał na jego twarzy ten przepiękny uśmiech, którym zwykł witać fanów. Przez myśl przebiegło mi zdanie "a co jeśli on nie chce tu być?". Przestraszyłam się, że nie cieszy go koncert w Polsce, że ma o naszym kraju kiepskie zdanie i postanowi postąpić jak Dir En Grey... Odwali co jego i zapomni... Ale potem... potem zaczął śpiewać, a ja przestałam myśleć o czymkolwiek. Stałam wpatrzona w niego, obserwowałam każdy ruch, wsłuchiwałam się z największą uwagą w każde jego słowo. Był wspaniały, olśniewający... Brakuje mi słów, którymi mogłabym opisać to cudo, które występowało przede mną. Jego głos, grację z jaką poruszał się do utworu. To było coś iście nieziemskiego... Jakby skradł aniołom moc... Czułam jak moje serce się zatrzymuje, krew przyspiesza. Słyszałam piski i krzyki, ale nie zwracałam na nich uwagi. Bo bądźmy szczerzy, kto by zwracał uwagę na coś tak mało istotnego, gdy występuje przed wami Kaya? Takich osób znajdzie się niewiele...
Potem utwór się zakończył, a Kaya uśmiechnął się słodko i wszystkie obawy napastujące mój mózg uleciały gdzieś daleko. Chciał tu być, dla nas, dla fanów. Myślałam, że popłaczę się ze szczęścia. Co chyba nawet się stało... Czułam rękę jednej dziewczyny z zagranicy, poklepującą mnie po ramieniu, uspokajającą mnie... A ja nie potrafiłam racjonalnie myśleć. Czułam się jakby ktoś związał mnie sznurami i nafaszerował narkotykiem. A to był przecież dopiero początek.
Kaya miał z nami niesamowity kontakt. Namawiał do krzyków, skandowania jego imienia, śpiewania razem z nim. I mówił do nas, nie ważne, że po japońsku. Dyskutował z nami oczekując potwierdzeń. Tak jak było z misiem, którego dostał. "Kawaii, nee?" - *pisk* - "Shitte iru". To było przeurocze.
Często zbliżał się ku krawędzi sceny, by być jak najbliżej fanów, pozawalał się im dotknąć. Mia miała ogromne szczęście, Kaya pocałował ją w policzek, gdy patrzyła na swoją dziewczynę. Przyjechała specjalnie z Niemiec dla Satsukiego, a dostała jeden z najwspanialszych prezentów jakimi mógł obdarować fanów Kaya.
Po za tym, podawał nam dłonie, starał się z nami nawiązać kontakt. Było mu za mało naszych wrzasków. W pewnym momencie nawet stwierdził, że jest mu gorąco. Spojrzał wtedy na nasze wachlarze i pochylił się do Shadow by wziąć wachlarz, ale nie mógł wziąć, przywiązała go do nadgarstka. Z przeuroczym "O" rozejrzał się dalej... O mój Boże... Ja wciąż nie wierzę, że wybrał akurat mój. Wziął go uśmiechając się tak, że miękły ci kolana, powachlował się i oddał z tak cudownym "thank you", iż myślałam, że zemdleję. Usłyszałam z tyły "you're lucky". I pierwszy raz tego dnia pomyślałam. "Faktycznie... Mam szczęście!". To był jeden z bodźców, które sprawiły, że uwierzyłam iż jestem na koncercie, że to nie sen... Mimo, że było to teoretycznie nierealne...
Jednak jeszcze większe szczęście przypadło naszej kochanej Shadow. Jestem niesamowicie szczęśliwa z tego powodu. Ona jest jedną z tych osób, które zasługują na tego typu gesty... Gdy Kaya po raz któryś zbliżył się do nas, wyciągając swoją rękę, ujął dłoń Shadow i ucałował ją, jak zwykle się uśmiechając. Miałam wrażenie, że zemdleje z tego szczęścia. To jak kocha Kaye jest u nas powszechnie znane. Bardzo się cieszę, że mogłam stać obok niej tego dnia Cute
Wracając do głównego wątku - Kayi. Chociaż cały czas jest o nim mowa.
Cały koncert zachwycałam się gracją jego ruchów przy każdym utworze. Jak to możliwe, że facet w sukience tak się porusza?! Z lekkością motyla, jakby jego ciało nie miało granic, było giętkie, luźne, lekkie... Poruszał się i śpiewał jak prawdziwa diva! Był bardziej kobiecy niż niejedna przedstawicielka płci pięknej (chociaż patrząc na Kaye mam wątpliwości, która płeć naprawdę jest "piękna"). Miał w sobie tyle wdzięku, uroku, jakiegoś czaru... Szybko zyskiwał fanów i zdobywał ich serca. Przez swoją osobowość, urok osobisty. Ma w sobie coś, że nie da się go nie kochać.
Pamiętam jeszcze, gdy mówił o Hizakim. "Mai shista Hizaki" - to jedno zdanie tak głęboko zapadło mi w pamięć, że na samo wspomnienie tego, zaczynam chichotać. Pamiętam jak jaka fanka krzyczała "Hizaki wejdzie na scenę?! To ma być ta niespodzianka?!". Ale tylko o nim wspominał, z niesamowitym ciepłem w głosie. (Mam nadzieję, że Hizaki i Kaya namówią Kamijo na wspólną trasę. Wydałabym na to wydarzenie wszystkie moje pieniądze...)
Byłam dumna z fanów, mimo że nie było ograniczeń w postaci barierek nie rzucali się na niego jak bestie. Nie wchodzili na scenę (poza pewnymi dwoma wyjątkami... Ale to zbyt żałosne by o tym wspominać). Trzymali w miarę dystans. Tylko ci z tyłu okazali się nie w porządku i próbowali ich ze sceny ściągać...
I zaśpiewaliśmy z Kayą Chocolat. Wydawał się być szczęśliwy, gdy okazało się, że wszyscy znamy słowa i śpiewamy razem z nim. Miałam wrażenie, że się popłacze. Kilka razy podczas całego koncertu przykładał dłonie do tworzy, jakby tłumił szloch. Cieszyłam się, że udało nam się zrobić na nim takie wrażenie, w głębi serca czułam, że wróci do Polski, specjalnie dla nas...
Zszedł ze sceny, machając do nas z wciąż nieschodzącym z twarzy uśmiechem. Próbowaliśmy go zatrzymać, na około były krzyki, piski by został, by jeszcze coś zaśpiewał. Ale... Był teraz czas dla Satsukiego. Szczerze mówiąc to interesowałam się tylko jego osobą w zespole, gdy zaczął karierę solową, nie przesłuchałam żadnej piosenki... Jakoś tak się złożyło. Gdy wyszedł na scenę, przywitaliśmy go skandując jego imię. Nie wiedziałam czego mam się spodziewać, nie wiedziałam jaki był. Ale okazał się niesamowicie ciepłym człowiekiem i równie uroczym co Kaya. Nie pamiętam jakim utworem zaczął, nie pamiętam kolejności tych, które były dalej. Zespół, który wystąpił razem z nim był naprawdę świetny. Z Reeno (gitarzysta) nie miałam styczności, stał po drugiej stronie, perkusista był nieco cichy, ale Rin (basista) nadrabiał chyba za wszystkich! Po każdej piosence przybijał nam piątki, a gdy fangirle przesadzały z wyrazami swojej "miłości" do Satsukiego, kręcił z politowaniem głową. Jak widać nie za bardzo przepadał za istnieniem tych stworzeń. Do tego namawiał nas do krzyków, śpiewania razem z Satsukiem. Dla niego wciąż byliśmy za chicho, a gdy dochodziły do tego prośby Satsukiego, byśmy "zrobili hałas" (jak to się zwykło mówić), to już był totalny pogrom. Czułam jak błona bębenkowa mi pęka, a prawie setka głosów dudni w czaszce, odbijając się od każdej ze stron.
On sam miał z nami dobry kontakt, podawał nam dłoń, podchodził jak najbliżej i często się odzywał. Z jego zrozumieniem nie było problemów, w końcu znał angielski. Już nie pamiętam wielu szczegółów, a raczej pamiętam tylko nie umiem przelać wszystkiego w słowa. Mogłabym wypisać w punktach, ale wtedy utraciłoby to na swojej wartości...
Po kilku utworach i Satsuki dostał flagi, wraz z misiem, którego od razu wykorzystał do przedstawienia nam jak powinniśmy machać rękami do piosenki, którą zaraz wykona. I zamiast się śmiać, z całej tej sytuacji, zaczęłam się rozczulać... Dla mnie to było niezwykle słodkie, gdy mężczyzna, trzyma przed sobą misia i macha jego łapkami w naszym kierunku. Jednak nie było nam dane wykonywać takich ruchów, jakich sobie zażyczył. Był straszny ścisk, w fanów coś jakby nagle wstąpiło, albo to fangirle dopchały się bliżej... Nie byłam w stanie unieść obu rąk, ledwo co udawało mi się podnosić jedną i nią machać. Czułam się jak sardynka, ale dostęp do tlenu na szczęście był. Tylko osoby stojące na samym przedzie, przez te wszystkie przepychanki, ciągle upadały na scenę i nie mogły nic z tym zrobić. My, w drugim rzędzie, też nie mogliśmy... Tylko cierpliwie to znosić. Chociaż kilkukrotnie zdzieliłam ludzi łokciem za to co zrobili. Zachowywali się jak zwierzęta, ciekawe czy pomyśleli o tym jak odbiorą to wokaliści, którzy przyjechali tu specjalnie dla nas. Mam wrażenie, że nie, bo wykazali by jakiś taki większy szacunek dla nich i nie traktowali ich w tak przedmiotowy sposób.
Do tego gdzieś w połowie, fanki rozpięły jego koszulę... Czułam się tym nieco zażenowana, naprawdę zależało mi na jego przyjaznej opinii, ale nie przejął się tym. Ba... Zaczął tańczyć, prezentując nam swój tors. Zupełnie jakby był do tego przyzwyczajony...
I tak czułam się głupio... Chociaż i mnie dane było kilka razy przesunąć dłonią po jego torsie, czy ręce. Jakoś tak w sumie wyszło ._.
Na dobre rozryczałam się przy piosence Veil of Maria (chyba, naprawdę nie pamiętam XD), nie mogłam się uspokoić... Czułam w sercu niesamowitą radość, chociaż mogłam wyglądać jak osoba cierpiąca na poważne schorzenie psychiczne, lub cierpiąca nieziemskie katusze...
Satsuki grający na pianinie... To jest widok przepiękny, do tego dźwięki samego instrumentu przyprawiają ciało o przyjemne dreszcze. Lubię pianino... Więc może to dlatego ja się tak czułam, nie wiem czy ktoś potwierdza te emocje.
Silne emocje we mnie jeszcze wzbudziło wyznanie Satsukiego, to jak powiedział nam, że cieszy się iż znamy teksty jego piosenek mimo, że są po japońsku i śpiewamy razem z nim. To takie uznanie i dla niego, i dla nas. Cieszę się, że udało się nam sprawić mu tak ogromną przyjemność.
Na końcu swojego występu Satsuki kazał nam skandować "Kaya", by wszedł na scenę. Myślałam, że już końcówka i oni będą śpiewać razem, ale nie... Satsuki zszedł ze sceny a Kaya zaśpiewał piosenkę Chocolat - sweet version. Wtedy już był ubrany inaczej. W swoim białym wdzianku, wyglądał jak prawdziwy anioł. Do tego jego głos... Ponownie zaczęłam się rozpływać...
Po wykonaniu utworu wszedł Satsuki z zespołem, oznajmiając, że Reeno ma dzisiaj urodziny. Wnieśli tort, zaśpiewaliśmy co trzeba, widać było, że gitarzysta jest tym nieco zaskoczony. Wpadł na genialny pomysł oblania fanów szampanem, ale Satsuki przerwał mu, podając mikrofon by powiedział kilka słów. Oczywiście mówił po japońsku i tak szybko, że nie było wstanie wyłapać choćby jednego słowa... Jednak i tym razem na pomoc przybył Satsuki mówiąc "Stop, stop... Speak in english". Mina Reeno była bezbłędna. Spojrzał na nas, potem na Satsukiego, znów na nas, by w końcu wypalić "Thank you" i oddać mikrofon.
Ciekawie było, gdy Satsuki dorwał się do tej butelki i próbował nią napoić maskotkę, którą dostał. Kaya stał obok, oparł ręce na biodrach i posłał mu iście morderczą minę, za upijanie misiów. To był uroczy obrazek, naprawdę <3
Zaśpiewali wspólnie dwie piosenki. Naprawdę ich głosy się zgrały, uzupełniały się wzajemnie. Efekt był niesamowity... Chciałam by zaśpiewali jeszcze kilka utworów, ale nie wyszli na encore. Pożegnali nas wszyscy, zespół podawał dłonie. Znaczy... Perkusista ściskał dłoń tym komu podał rękę, reszta raczej "przybijała piątki". Miłe. Chyba nie spotkałam się by w ten sposób artyści dziękowali za występ. Nie na żadnym z koncertów na których byłam...
Następnie trzeba było udać się do sklepu kupić coś, by mogli się podpisać. Stojąc w kolejce, znów zaczęłam płakać, bo... Oni są tak blisko, będę mogła im osobiście podziękować... Byłam cała roztrzęsiona, emocje wylewały się ze mnie gwałtownie, nie potrafiłam ich zatrzymać, zbyt silne przeżycie jak dla mnie. Kyuu mówiła z wyrzutem, że przeze mnie też zaraz zacznie płakać, a musi pamiętać co ma powiedzieć. Ja ustaliłam krótką kwestię, która też mi nie wyszła... Moje "thank you", brzmiało tragicznie. Jąkałam się, szlochałam. A Satsuki... Satsuki jak mnie zobaczył, to autentycznie się rozczulił. Mówię prawdę! Podpisał mi się na plakacie, podziękował... I przytulił mnie mimo, że staff nie pozwolił i ręka kolesia była między nami. Satsuki kocha fanów... Naprawdę ich kocha i zależy mu na nich. Zdobył tym moją sympatię i sprawił, że jestem naprawdę szczęśliwa z tego powodu, że pojechałam i nie żałuję żadnej chwili tego czasu.
Potem był Kaya. Jego uśmiech wręcz onieśmielał. Jak można tak pięknie się uśmiechać? Tak ciepło? Jak można jednym uśmiechem wzbudzać w kimś tyle emocji? Uścisnął moje dłonie, a nie przytulić nie mogłam... Kaya słuchał się pana ze Staffu i tylko na odchodne pogłaskał mnie, wciąż uśmiechając się tak niesamowicie czule.
Dzięki nim poczułam się kochana jako fanka...
Do tej pory płaczę na samo wspomnienie koncertu, czy gdy włączy mi się piosenka któregoś z nich. Emocje są wciąż zbyt żywe, ale mam nadzieję, że jeszcze wrócą. Bardzo tego pragnę...

Jeszcze raz przepraszam za nieskładność ._. Ale rozumiecie, prawda?


EDIT.
Spojrzałam na swój wcześniejszy post o wachlarzach XDDD No to Kayi ten wachlarz oddałam, nie ma co XDDDDD
Powrót do góry Go down
Shadow
Edytor Pogrzebowy


Liczba postów : 679
Join date : 11/03/2010
Age : 23
Skąd : Chełm / Warszawa

PisanieTemat: Re: Kaya i Satsuki?   Pon Mar 12, 2012 12:05 am

Aww, Yuki, dziękuję za relację! <3 Bardzo lubię czytać relacje innych, szczególnie te konkretnych osób, a nie bezosobowe od JaME czy AMP - które moim zdaniem, w przypadku tego koncertu, naprawdę mało co oddają.
Yuki napisał:
I Shadow! Mogę podać Ci imiona i nazwiska tych dziewczyn, co naśmiewały się z Kayi ;333
Rozważałam to przez chwilę, ale może lepiej nie... Skoro już jakoś powstrzymałam się, żeby nie zrobić im awantury pod sceną, powstrzymam się i teraz od wchodzenia w dyskusje z takowymi idiotkami ==
Yuki napisał:
Niestety była godzina opóźnienia, ale obiecali nam niespodziankę. Do tej pory nie jestem pewna co to jest, ale... Teraz to nie ważne.
Wg mnie to był po prostu ten dodatkowy encore XD Tylko u nas były dwa i był to w ogóle najdłuższy koncert w całej trasie. Nigdzie indziej Kaya nie zaśpiewał 'Chocolat ~sweet version~', a Satsuki 'You', grając na pianinie ^ ^ Wiele osób z innych krajów nam tego zazdrościło ^ ^ No i urodziny Reeno też były rzeczą wyjątkową, nie na co dzień ktoś wnosi na scenę tort i szampana XD
Yuki napisał:
Zapragnęłam wyciągnąć jak najdalej dłoń, dotknąć go by tylko upewnić się, że to nie jest zwykłym snem, że to się dzieje naprawdę.
O tak, dobrze to ujęłaś! Dokładnie taką samą ochotę miałam i cały koncert, i potem na sesji, jak czekałam w kolejce. Gapiłam się na Kayę i nie mogłam uwierzyć, że naprawdę jest prawdziwy, naprawdę stoi/siedzi przede mną... Niesamowite.
Yuki napisał:
Przestraszyłam się, że nie cieszy go koncert w Polsce, że ma o naszym kraju kiepskie zdanie i postanowi postąpić jak Dir En Grey...
Ojej, jak mogłaś posądzić Kayę o podejście a'la Deg? XDD Ja wiedziałam, że tylko gra i dzięki temu jeszcze szerzej się do nas uśmiechnie, jak już utwór się skończy, no i nie pomyliłam się ^___^
Yuki napisał:
W pewnym momencie nawet stwierdził, że jest mu gorąco. Spojrzał wtedy na nasze wachlarze i pochylił się do Shadow by wziąć wachlarz, ale nie mógł wziąć, przywiązała go do nadgarstka. Z przeuroczym "O" rozejrzał się dalej... O mój Boże... Ja wciąż nie wierzę, że wybrał akurat mój. Wziął go uśmiechając się tak, że miękły ci kolana, powachlował się i oddał z tak cudownym "thank you", iż myślałam, że zemdleję.
Nadal strasznie się cieszę, że Kaya wybrał akurat Twój wachlarz w zastępstwie mojego <3 Inaczej nie darowałabym sobie przywiązania go do ręki do końca życia, serio! To był taki fail, że miałam ochotę krzyczeć ze złości, jak nie mógł go wziąć (ale dotknął! Dlatego choćby rozwalił się w proch, to ja ten proch zachowam XDDD), ale jak potem wziął Twój, od razu zrobiło mi się lepiej, zwłaszcza, że tak Cię to ucieszyło ^__^ I w ten sposób obie zostałyśmy wyróżnione :3
Yuki napisał:
Jednak jeszcze większe szczęście przypadło naszej kochanej Shadow. Jestem niesamowicie szczęśliwa z tego powodu. Ona jest jedną z tych osób, które zasługują na tego typu gesty... Gdy Kaya po raz któryś zbliżył się do nas, wyciągając swoją rękę, ujął dłoń Shadow i ucałował ją, jak zwykle się uśmiechając. Miałam wrażenie, że zemdleje z tego szczęścia. To jak kocha Kaye jest u nas powszechnie znane. Bardzo się cieszę, że mogłam stać obok niej tego dnia Cute
To wynagrodziło mi wszystko. WSZYSTKO. I fail z wachlarzem, i pustki w sklepiku, i brak przytulania na m&g... Wszystko straciło znaczenie w tej chwili, naprawdę. Kaya całujący moją dłoń to coś, o czym naprawdę do tej pory nie marzyłam, tak jak spotkanie z Versailles, przebiło to najśmielsze sny... Ta chwila jest nie do opisania, po prostu nadal tego momentu nie ogarniam. Usta Kayi dotknęły mojej dłoni - totalna abstrakcja! No bo rany, to ja jego powinnam po rękach całować, a nie on mnie... To było takie wyróżnienie, taki niesamowity, słodki gest! ;___; Dziękuję Ci jeszcze raz, Yuki, że byłaś obok i mnie podtrzymałaś, jednocześnie ciesząc się razem ze mną <3
A jakie ficki będę teraz pisać! Wyobrażacie sobie? XD Prawdą dłonią, którą Kamijo uścisnął, a Kaya pocałował... Możliwość zmiany pairingu jest w tej sytuacji już naprawdę nierealna >D
Yuki napisał:
Cały koncert zachwycałam się gracją jego ruchów przy każdym utworze. Jak to możliwe, że facet w sukience tak się porusza?! Z lekkością motyla, jakby jego ciało nie miało granic, było giętkie, luźne, lekkie... Poruszał się i śpiewał jak prawdziwa diva! Był bardziej kobiecy niż niejedna przedstawicielka płci pięknej (chociaż patrząc na Kaye mam wątpliwości, która płeć naprawdę jest "piękna"). Miał w sobie tyle wdzięku, uroku, jakiegoś czaru... Szybko zyskiwał fanów i zdobywał ich serca. Przez swoją osobowość, urok osobisty. Ma w sobie coś, że nie da się go nie kochać.
Prawda, prawda, prawda. Nigdy nie widziałam kogoś tak... nie z tej ziemi. To nie była kwestia tylko tego, jak pięknie był ubrany i umalowany - jeszcze bardziej niesamowity był czar, który roztaczał swoim zachowaniem, gestami i uśmiechem. Ma w sobie taki ciepło, taką delikatność, wywiera wrażenie, spod którego naprawdę długo nie można się uwolnić. A jego ruchy to po prostu bajka - taka wdzięczne i lekkie, jakby sukienka zupełnie go nie krępowała! Wspaniała jest ta jego gracja i erotyzm zarazem, kiedy tańczył, zdawał się panować nad swoim ciałem w stu procentach, po prostu idealnie. A do tego jest taki szczupły i niesamowicie zgrabny... Naprawdę, to trzeba było zobaczyć i poczuć, będąc tam pod sceną i mając go przed sobą. Nigdy nie widziałam artysty, który swoim koncertem byłby w stanie zaczarować tak, by ludzie, którzy jeszcze przed go nie znosili, wyszli oszołomieni i oczarowani, deklarując powrót bez względu na to, czy muzyka im się podoba czy nie! A jeśli o mnie chodzi, jeszcze nigdy tak nie zazdrościłam japońskim fanom, że mają danego artystę na co dzień... Jeszcze nigdy nie tęskniłam tak za muzykiem, jak teraz tęsknię za Kayą. Oddałabym rok życia, żeby oglądać go znowu chociaż przez pięć minut ;___;
Yuki napisał:
Satsuki grający na pianinie... To jest widok przepiękny, do tego dźwięki samego instrumentu przyprawiają ciało o przyjemne dreszcze. Lubię pianino... Więc może to dlatego ja się tak czułam, nie wiem czy ktoś potwierdza te emocje.
Taak, to był naprawdę cudowny moment, wyróżniający się w całym koncercie... Satsuki zagrał 'You' - wiesz, Yuki, że to utwór poświęcony Jasmine? Ja dowiedziałam się dopiero po koncercie... Z jednej strony szkoda, a z drugiej może to i lepiej, bo wiedząc o tym wtedy, płakałabym pewnie tak, że nie byłabym w stanie ani Ciebie pocieszyć, ani dać się pocieszyć komukolwiek innemu v.v Wspaniały gest z jego strony. Teraz sama przy tym utworze zaczynam łzawić jak fontanna...
Yuki napisał:

Do tej pory płaczę na samo wspomnienie koncertu, czy gdy włączy mi się piosenka któregoś z nich. Emocje są wciąż zbyt żywe, ale mam nadzieję, że jeszcze wrócą. Bardzo tego pragnę...
O tak, mam tak samo... Rozwalili mnie emocjonalnie na całej linii tym koncertem, wciąż nie mogę dojść do siebie. Muszą wrócić obaj, najpóźniej za rok! To jedyna rzecz, która jest w stanie podnieść mnie na duchu. Ten dzień musi się powtórzyć... I mam nadzieję, że wtedy obie znowu będziemy tam razem, stojąc obok siebie pod sceną <3

_________________

Tonight, in the darkness of twilight
I want to fall asleep in your arms
As a shivering, broken marionette

I, broken marionette,
Am laughing with a slight embarrassment
Because if you only wish me
To give up everything else for you, I'll do it

I do not want to know anything more
I do not need anything else
I do not need anything

Kaya - Marionette
.
Powrót do góry Go down
http://www.versailles.jun.pl
Anya
Złośliwiec | Kyo Owner


Liczba postów : 3098
Join date : 08/01/2010
Age : 22
Skąd : Kyoto

PisanieTemat: Re: Kaya i Satsuki?   Pon Mar 12, 2012 11:10 pm

to ja powiem tylko jedno.
ja pizgam, ależ ze mnie idiotka, że mnie tam nie było ;____;

_________________

i'm unclean a libertine
and every time you vent your spleen
I seem to lose the power of speech
you're slipping slowly from my reach


fbl | last.fm | tumblr

Powrót do góry Go down
http://faint-drella.tumblr.com/
Shadow
Edytor Pogrzebowy


Liczba postów : 679
Join date : 11/03/2010
Age : 23
Skąd : Chełm / Warszawa

PisanieTemat: Re: Kaya i Satsuki?   Pon Mar 12, 2012 11:57 pm

Any, z pewnym bólem, ale muszę się z Tobą zgodzić XDDD Czemu nie pojechałaś? >: Im lepszy koncert, tym mniej Was z tego forum widzę! XD

W ogóle szkoda, że nie ma jakichś bardziej profesjonalnych zdjęć, tak jak z Versailles było... Na JaME większość jest beznadziejnie rozmazana i zostaje praktycznie tylko to, co robili fani, też w podobnej jakości... Ale parę fajniejszych ujęć i tu się zdarzyło, więc jakby przypadkiem ktoś jeszcze nie wiedział: link ^ ^

_________________

Tonight, in the darkness of twilight
I want to fall asleep in your arms
As a shivering, broken marionette

I, broken marionette,
Am laughing with a slight embarrassment
Because if you only wish me
To give up everything else for you, I'll do it

I do not want to know anything more
I do not need anything else
I do not need anything

Kaya - Marionette
.
Powrót do góry Go down
http://www.versailles.jun.pl
Anya
Złośliwiec | Kyo Owner


Liczba postów : 3098
Join date : 08/01/2010
Age : 22
Skąd : Kyoto

PisanieTemat: Re: Kaya i Satsuki?   Wto Mar 13, 2012 12:06 am

nie miałam wtedy ochoty na koncert. generalnie w tym czasie nie miałam ochoty na nic, oprócz zwinięcia się w kulkę i egzystowania pod kołdrą. no i właściwie nie słucham Satsukiego.

jak zaczynam przeglądać zdjęcia to mi jeszcze gorzej, głupia ja ;____;

_________________

i'm unclean a libertine
and every time you vent your spleen
I seem to lose the power of speech
you're slipping slowly from my reach


fbl | last.fm | tumblr

Powrót do góry Go down
http://faint-drella.tumblr.com/
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Kaya i Satsuki?   Today at 12:36 pm

Powrót do góry Go down
 
Kaya i Satsuki?
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
J-slash :: J-music :: Zapowiedzi i nowości-
Skocz do: