IndeksIndeks  FAQFAQ  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 [SagaHiroto] "Szansa" [+12][M]

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Aguś
Pogo napierdalacz


Liczba postów : 68
Join date : 04/10/2011
Age : 23
Skąd : Łódź

PisanieTemat: [SagaHiroto] "Szansa" [+12][M]   Pon Lut 13, 2012 1:33 pm

. autor: Aguś
. tytuł: Szansa
. fandom: Alice Nine
. pairing: SagaxHiroto
. rating: +12
. ostrzeżenia: teoretycznie brak
. n/a: lekko ponad 6,5 tysiąca znaków – pisane na szybko. Fik posylwestrowy :3
Wyszło zupełnie coś innego niż zamierzałam napisać ._.
. dedykacja:

Dla pewnego brązowookiego pana, który miał nadzieję spędzić ze mną sylwestra, a jednak nie doszło to do skutku.

I dla Jeanne, tak na osłodę, bo ma nawał pracy

Oraz dla Aiko, mrukam Cię, wiesz? ♥




Szansa

Obudziło go… Sam nie wiedział dokładnie co. Skrzywił się, kiedy przy lekkim poruszeniu jego głowa zaczęła pulsować tępym bólem. Nie próbował nawet otwierać oczu, nie kiedy był w tym stanie. Westchnął cicho, ponownie pozwalając sobie na odpłynięcie w objęcia Morfeusza.
Kiedy ponownie zaczął kontaktować z otoczeniem, pierwsze co przyszło mu na myśl to woda. Dużo wody. Uchylił ostrożnie oczy powoli przyzwyczajając je do światła w pokoju. Pierwszą rzeczą, którą zarejestrował było dużo okno, do którego wlewało się przytłumione, zimowe światło.

- Gdzie ja… - urwał, czując jak coś się w niego wtula.

Zamarł, kiedy poczuł drobne dłonie przesuwające się po jego nagim brzuchu, zdecydowanie męskie dłonie. Zacisnął oczy i wziął kilka głębokich oddechów, jakby miał nadzieję, że to wszystko zniknie kiedy tylko otworzy oczy. Marzenie o własnej, zaciemnionej sypialni.
Jednak tak się nie stało. Nadal był w tym samym pokoju z nieznanym mężczyzną przytulonym do niego ciasno. Zbyt ciasno. W końcu odważył się odwrócić. I w tej właśnie chwili cały jego świat legł w gruzach. Sam już nie wiedział co było dla niego większym szokiem, fakt, że leży nagi z facetem w łóżku, czy to, że tym facetem jest Hiroto.

- Kurwa…

Z założenia ciche przekleństwo zabrzmiało dość głośno w pustym pokoju, powodując, iż wtulony w niego mężczyzna poruszył się. Basista zastygł bez ruchu, z nadzieją, że tamten się nie obudzi, no bo co miałby mu powiedzieć. No właśnie, co?
Ponownie zamknął oczy i zagryzając wargę, próbował sobie coś przypomnieć z poprzedniej nocy.

~~~
Jaskrawy blask telewizora, oświetlający ciemny pokój. Puszka piwa w ręku i papieros w ustach, a na stole butelka wina. Krzyk kobiety – jakiś słaby horror. Dzwonek do drzwi, a za nimi Tora z drugim gitarzystą. Uśmiechali się do niego szeroko, mówiąc coś o jakieś imprezie. Zupełnie nie wiedział co się działo. Jak przez mgłę pamiętał, że dał się wepchnąć pod prysznic i ubrać.
Migające światło w windzie, śmiech przyjaciół, podróż taksówką. Tylko dokąd? Następnie był duży dom gdzieś na przedmieściach i głośna muzyka. Kolorowe drinki, ludzie ocierający się o niego. A potem ciepło drugiego ciała. Zaufanie. Stłumiony krzyk i jakieś słowa. Brutalne ruchy i szloch drugiej osoby. Smak alkoholu na jej – a właściwie jego ciele. Po wszystkim butelka koniaku, tak po prostu, jakby nic nie miało miejsca.

~~~

Saga otworzył szeroko oczy. On go zgwałcił. Skrzywdził tego, który miał do niego zaufanie, tego, do którego on sam mógł przyjść i wypłakać się, kiedy rzuciła go kolejna dziewczyna. Wykorzystał go. Tak po prostu, jak jakąś dziwkę.

- Kurwa. – Kolejne przekleństwo wydobyło się z jego ust.

Zacisnął mocno powieki czując jak gorzkie łzy zaczęły się zbierać w jego oczach. Nie mógł się poruszyć, wspomnienie tego co zrobił, paraliżowało go.

- Saga? Czemu płaczesz?

Delikatny dotyk dłoni na policzku sprawił, że gwałtownie się odsunął.

- Hiroto, ja… ja nie…

- Co ty? Gdzie, gdzie my jesteśmy?

Młodszy gwałtownie usiadł, co zaowocowało jękiem pełnym bólu. Przyjrzał się przyjacielowi, który półleżał okryty tylko prześcieradłem, które zsunęło się na jego biodra. Powoli zaczynał kojarzyć fakty. Pojedyncze obrazy zaczynały się powoli układać w całość. Na jego twarzy pojawił się krwisty rumieniec, przecież on tego chciał, jednak mina przyjaciela wyrażał zupełnie coś innego.

- Saga-chan?

- Ja tego nie chciałem, wybacz mi, ja… ja byłem pijany, naprawdę, ja nie… - zamarł, kiedy poczuł dotyk na ustach.

Spojrzał zaskoczony na chłopaka. Czemu nie uciekał, czemu się go nie brzydził?

- Nie przepraszaj mnie, za to co się stało. Chciałem tego.

Po tych słowach zapadła pomiędzy nimi głucha cisza. Obaj mężczyźni wpatrywali się w siebie bez słowa. W końcu jednak basista zerwał się niczym oparzony i odtrącając rękę, która spoczywała na jego policzku wypadł z pokoju po drodze chwytając spodnie.
Po krótkich poszukiwaniach znalazł łazienkę, wszedł pod chłodny prysznic i próbował dodać to co powiedział mu przyjaciel, do obrazów, które przypomniał sobie z nocy. Wszystko, każdy szczegół zaczynał do siebie pasować. Czyjaś cicha obecność, drinki pojawiające się pod ręką. Blond czupryna i wesoły uśmiech, tak teraz był pewien, że Hiroto towarzyszył mu cały wczorajszy wieczór, to on zaprowadził go wtedy do sypialni a tam… Kolorowe obrazy coraz szybciej przewijały się w jego umyśle. Nie był tak bardzo pijany, przecież pamiętał jego delikatny dotyk, jego jęki, krzyk. I to jak przesuwał dłońmi po gładkim ciele. Cholera. Spojrzał w dół swojego ciała. Podniecił się. Podniecił się wspomnieniami wczorajszej nocy, tego jak… no właśnie co to było? Zwykły seks?

Zły uderzył w ścianę odkręcając chłodniejszą wodę, powoli się uspokajając. Kiedy wszystko wróciło do normy – no prawie wszystko, wyszedł wycierając się prześcieradłem zabranym z pokoju i założył spodnie na nagie ciało. Otworzył ostrożnie drzwi, jakby spodziewał się kogoś za nimi zastać, jednak nikogo tam nie było. Skierował się na dół, musiał znaleźć kuchnię i napić się kawy. Obudzić się do końca.
Mijając salon mimowolnie uśmiechną się na widok starszego gitarzysty, który smacznie sobie spał pod stołem, przytulając do siebie dużą butelkę szampana.

Mocna, słodka kawa z mlekiem rozjaśniła jego umysł do końca oraz choć w niewielkim stopniu zniwelowała ból głowy. Oparł głowę na blacie – zastanawiał się jak ma teraz traktować młodszego, bo przecież nie tak samo. Każde spojrzenie, każdy dotyk będzie mu przypominało o tej nocy. Nie chciał tego. Zresztą, w tej chwili sam nie potrafił powiedzieć czego chce. Jęknął głośno wyciągając ręce przed siebie. Niech chciał teraz o tym myśleć, wolał zapomnieć, zmierzyć się w tym później. Drgnął lekko, kiedy usłyszał, że ktoś kręci się po kuchni, jednak nie uniósł głowy, aby zobaczyć, kto to. Jednak kiedy czyjaś dłoń zaczęła się przesuwać po jego w delikatnej pieszczocie, nie mógł zareagować. Uniósł głowę, napotykając niemalże idealnie przed sobą brązowe tęczówki. Odsunął się gwałtownie i zabrał rękę.

- Saga, musimy porozmawiać.

- Dlaczego?

- Dlaczego, musimy porozmawiać?

- Hiroto, proszę cię, nie udawaj głupiego, dobrze wiesz o co mi chodzi.

Blondyn usiadł naprzeciwko niego i upił łyk kawy ze swojego kubka, jednocześnie podsuwając mężczyźnie talerz z kanapkami. Grube pajdy chleba, nierówno rozsmarowane masło, krzywo ułożona wędlina i ser. Saga przygryzł wargę, ostrożnie sięgając po jedną kanapkę. Przedłużająca się chwila ciszy i rytmiczne tykanie zegara.

- Zależy mi na tobie. Ja wiem, że ty nigdy nie byłeś z… z osobą tej samej płci, nie chcę cię zmuszać do niczego. To co się działo wczoraj, to… to co było między nami w nocy – Ogata przerwał spoglądając w swój kubek. – Ja nie chcę, żebyś robił sobie jakieś wyrzuty, ja tego chciałem. Chciałem ciebie. Nadal chcę.

Delikatnie przesunął palcami po dłoni zaciśniętej na kubku. W milczeniu spoglądał drugiemu muzykowi w oczy, zauważył w nich jakiś błysk, jakby nadzieję – jednak nie mógł być tego pewny. Nie odzywał się także, kiedy starszy wstawał i podchodził do okna, bo przecież skoro do tej pory nie dostał w twarz, to chyba jeszcze nie wszystko stracone, prawda?

- Ja nie wiem. To co było wczoraj, to… - jego szept był ledwo słyszalny. – Byłem pijany, nie myślałem wtedy logicznie. Nie wiem, czy bym potrafił.

Odwrócił się tyłem do okna, wyglądał jak małe zagubione dziecko, które trzeba przytulić. Spojrzał na przyjaciela smutnym wzrokiem i sięgając po kubek z zimną już kawą, ponownie zapatrzył się za okno.

- Nie chcesz spróbować? Przekonać się jakby to było? Daj nam szansę. – głos Hiroto było coraz bliżej, a po chwili ciepłe ramiona objęły go w pasie. – Spróbujmy.

- Ja…

- Będzie dobrze, nie martw się.

Złożył delikatny pocałunek na jego odsłoniętym ramieniu, po czym wtulił się w plecy wdychając zapach kokosowego żelu pod prysznic. Uśmiechnął się do siebie, gdy poczuł, jak Saga nakrywa jego dłonie swoimi. Zdecydowanie będzie dobrze.



_________________________
edit:
Dziękuję za wytknięcie wszelkich pomyłek!


Ostatnio zmieniony przez Aguś dnia Czw Lut 16, 2012 6:47 pm, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry Go down
Karin
Strefa VIP


Liczba postów : 58
Join date : 26/08/2011
Age : 27
Skąd : Poznań

PisanieTemat: Re: [SagaHiroto] "Szansa" [+12][M]   Pon Lut 13, 2012 9:55 pm

błędy ci wytknęłam na msn Cute czytało się przyjemnie i bez żadnych zgrzytów Happy Herbaciano-Wiewiórczą parkę, choć każdego z nich wolę z kimś innym XD otwarte zakończenie aż sie prosi o kontynuację, na którą liczę Cute wybacz za brak konstruktywności, ale się nie nadaję do pisania komentarzy Cute
Powrót do góry Go down
http://www.lastfm.pl/user/Karin_Black
Panna Ironia
Członek zespołu


Liczba postów : 562
Join date : 11/12/2010
Age : 18
Skąd : Ok. Warszawy

PisanieTemat: Re: [SagaHiroto] "Szansa" [+12][M]   Pon Lut 13, 2012 11:04 pm

A ja - tak dla równowagi - nie będę słodzić. No, a przynajmniej nie za bardzo.

Wybacz, jeśli cię to urazi, ale osobiście uważam, że tekst jest bardzo... naiwny. To chyba odpowiednie słowo. Cała fabuła jest wykorzystywana tak często, że naprawdę mi się już przejadła. Żebyś jeszcze coś od siebie dała, jakiś element zaskoczenia - ale nie! Poszłaś na łatwiznę. To jest dla mnie cholernie duży minus w tekście.

Seks po pijanemu, żałowanie, myśl, że to był gwałt, jeden drugiego kochał, blablabla... Znam to na pamięć. Przypuszczam, że podczas czytania mogłam się naprawdę bardzo skrzywić.

Ale... No właśnie. Ja zawsze mam jakieś "ale" i zazwyczaj jest ono zupełnie błahe i niezrozumiałe, a przeważa nad wszystkimi minusami. Pomijając już to, że piszesz ładnie i bez większych zgrzytów, bo to mnie wcale nie zaskoczyło - kupiłaś mnie dwoma momentami:
Cytat :
Mijając salon mimowolnie uśmiechną się na widok starszego gitarzysty, który smacznie sobie spał pod stołem, przytulając do siebie dużą butelkę szampana.

Cytat :
- Saga, musimy porozmawiać.

- Dlaczego?
O ile sympatię do pierwszego fragmentu łatwo zrozumieć, tak nagłego... hmm, dobra, może nie wzruszenia - ale coś mnie tknęło! - nie umiem nawet samej sobie wytłumaczyć.

Więc, tak naprawdę, mimo swoich narzekań nie umiem nie lubić tego tekstu. Jest... uroczy. Tak zwyczajnie. Mało ambitne, fakt, ale napewno pozostawia ciepłe uczucia.

Ironia

Weny!
Powrót do góry Go down
Shadow
Edytor Pogrzebowy


Liczba postów : 679
Join date : 11/03/2010
Age : 23
Skąd : Chełm / Warszawa

PisanieTemat: Re: [SagaHiroto] "Szansa" [+12][M]   Czw Lut 16, 2012 11:26 am

Dlaczego to ma rating +12, a w tytule jest [+18]? o_O I... gdzie 6,5 tysiąca słów? Mój word naliczył ledwie 1232... Chyba pomyliłaś ze znakami, bo tych faktycznie jest 6607 ^ ^" *czyli - moderator rejestruje bałagan!*

Ale co do treści, to mi się podoba. Mogę się co prawda zgodzić z Ironią w punkcie, że fabuła jest dosyć oklepana i nieco przewidywalna, ale sama piszę masę oklepanych rzeczy, więc się nie czepiam, ciężko czasem wymyślić coś oryginalnego. Dla mnie bardziej liczy się wykonanie i sam klimat ficka, a te są godne pochwały. Bardzo ładny styl, czytało się płynnie i nic nie zgrzytało, a to się bardzo chwali ^ ^ No i ten klimat jest taki miły. Zawsze postrzegam ficki trochę jak obrazy, zwracając uwagę na tło akcji, więc podobał mi się ten poranek w obcym mieszkaniu (dosyć niecodzienne), scena w kuchni i w ogóle. Zdziwiło mnie tylko, że nie było tam więcej osób, prócz śpiącego Tory, chyba nie robili ten imprezy we trzech, a przynajmniej gospodarz gdzieś powinien być"
Jeśli chodzi o perełkę, oprócz tych, które wymieniła Ironia:
Cytat :
Delikatnie przesunął palcami po dłoni zaciśniętej na kubku. W milczeniu spoglądał drugiemu muzykowi w oczy, zauważył w nich jakiś błysk, jakby nadzieję – jednak nie mógł być tego pewny. Nie odzywał się także, kiedy starszy wstawał i podchodził do okna, bo przecież skoro do tej pory nie dostał w twarz, to chyba jeszcze nie wszystko stracone, prawda?
Pierwsze zdanie - awwww! Ostatnie zdanie - awwww [2], ta nadzieja, że jeszcze nie wszystko stracone była taka maksymalnie urocza *___*
Szybko się skończyło i jakby dosyć gwałtownie, więc kontynuacja byłaby bardzo mile widziana. Weny życzę ^ ^

_________________

Tonight, in the darkness of twilight
I want to fall asleep in your arms
As a shivering, broken marionette

I, broken marionette,
Am laughing with a slight embarrassment
Because if you only wish me
To give up everything else for you, I'll do it

I do not want to know anything more
I do not need anything else
I do not need anything

Kaya - Marionette
.
Powrót do góry Go down
http://www.versailles.jun.pl
Aguś
Pogo napierdalacz


Liczba postów : 68
Join date : 04/10/2011
Age : 23
Skąd : Łódź

PisanieTemat: Re: [SagaHiroto] "Szansa" [+12][M]   Czw Lut 16, 2012 6:45 pm

Shadow napisał:
Dlaczego to ma rating +12, a w tytule jest [+18]? o_O I... gdzie 6,5 tysiąca słów? Mój word naliczył ledwie 1232... Chyba pomyliłaś ze znakami, bo tych faktycznie jest 6607 ^ ^" *czyli - moderator rejestruje bałagan!*

Już poprawiam, ale tak to jest jak półprzytomna Aguś bierze się za dodawanie czegokolwiek^^

Cytat :
że fabuła jest dosyć oklepana i nieco przewidywalna, ale sama piszę masę oklepanych rzeczy, więc się nie czepiam, ciężko czasem wymyślić coś oryginalnego.
bo ogólnie miał to być fik pojedynkowy, tak więc no cóż *drapie się speszona po karku*

Panna Ironia napisał:
A ja - tak dla równowagi - nie będę słodzić. No, a przynajmniej nie za bardzo.
krytykę też wielbięCute

Karin napisał:
błędy ci wytknęłam na msn
Poprawione!


Kujem za komentarze Bi Eyes
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: [SagaHiroto] "Szansa" [+12][M]   Today at 5:03 am

Powrót do góry Go down
 
[SagaHiroto] "Szansa" [+12][M]
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
J-slash :: FanFiction :: PG-12-
Skocz do: